DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Real MadrytvsFC Barcelona Higuain zdobędzie gola?
- : -
- Typ: STG1
- Kurs: 3.25
- Data: 2011/04/27 20:45
Po wczorajszym meczu Schalke 04 Gelsenkirchen z Manchesterem United, gdzie górą okazała się drużyna z Anglii, która wygrała 2:0 przyszedł czas na trzecie w przeciągu ostatnich kilkunastu dni Gran Derby pomiędzy Realem Madryt, a FC Barceloną. Początek wielkiej bitwy pomiędzy obiema jedenastkami na Santiago Bernabéu o godzinie 20:45!

Ostatnie dwa mecze pomiędzy Realem, a Barceloną można śmiało nazwać zwycięstwem taktyki defensywnej. Zarówno w meczu ligowym jak i później podczas finału Pucharu Króla zbyt wielu okazji do zdobycia bramki nie było. Drużyny raczej skupiały się na zadaniach defensywnych lub jak uważa wielu ekspertów Real nie pozwolił Barcelonie się rozkręcić. Po części w tych dwóch bataliach Madrytczycy wyszli z nich zwycięsko. W lidze nie przegrali, także nie zwiększyli przewagi Barcy, a w Pucharze Króla udało się ograć odwiecznych rywali po dogrywce. Dzisiaj pierwsza odsłona wielkiego dwumeczu o awans do Finału Ligi Mistrzów. Dla Realu będzie to prawdopodobnie największe wyzwanie spośród wszystkich El Classico do tej pory. Dzisiaj Barcelonę trzeba pokonać, gdyż według losowania rewanż zostanie rozegrany w Katalonii co oczywiście dodaje spory handicap drużynie gości. Jeżeli Real marzy o awansie musi dzisiaj zwyciężyć, a w dwóch ostatnich meczach pokazali, że są w stanie z Barceloną walczyć jak równy z równym. Do tego w pewnym sensie do gospodarzy uśmiechnął się los. Goście do Madrytu przyjeżdżają bez Erica Abidala, Adriano i Maxwella. Do tego wczoraj na konferencji prasowej Josep Guardiola poinformował, że nie wystąpi także Anders Iniesta. Jest to niewątpliwe ogromne osłabienie Barcelony, gdyż Anders razem z Xavim na środku pomocy byli mózgiem wszystkich poczynań ofensywnych Blaugrana. Żeby przekonać się jak wiele dla tej drużyny znaczy Iniesta wystarczyło spojrzeć na ostatni mecz ligowy Barcelony. W tamtym meczu mimo, że rywal Osasuna jest w wyraźnym dołku Barcelona popełniała mnóstwo błędów. Bez wątpienia brak Iniesty w środku pola będzie dzisiaj bardzo widoczny i jest to na pewno duża szansa dla Realu, żeby brak reprezentanta Hiszpanii wykorzystać.
Stąd też pojawiła się moja propozycja na strzelca bramki dla drużyny Realu. Oczywiście pierwszym wyborem powinien być Cristiano Ronaldo, ale według mnie spore szanse na wpisanie się na listę strzelców będzie miał także Argentyńczyk Gonzalo Higuain. Popularny Pipita ostatnio leczył kontuzję, która wyeliminowała go z gry na okres pięciu miesięcy. Po długim okresie rozłąki z futbolem Argentyńczyk rozegrał znakomite spotkanie z drużyną Valencii. W wygranym przez Real meczu 6:3 Gonzalo zanotował hattricka, a przy dwóch kolejnych golach asystował. Ktoś powie, że drużyna z Walencji rozegrała fatalny mecz, a ich obronna śmiało pasowałaby do polskiej okręgówki. Owszem trudno się z tym nie zgodzić, ale uważam, że nawet jak są błędy to trzeba je także umieć wykorzystać. Higuain pokazał, że mimo poważnej kontuzji czuje się już bardzo dobrze i udowodnił, że jest gotowy do tego, aby pomóc swojemu klubowi wyeliminować Barcelonę. Bez wątpienia jest to napastnik światowej klasy, młody, jeszcze perspektywiczny. Jego największym mankamentem była skuteczność z którą czasem był na bakier. Potrafił dojść do 5-6 dogodnych sytuacji w meczu, a wykorzystać z nich tylko jedną. Mam nadzieję, że dzisiaj dostanie swoją szansę i pokaże się z jak najlepszej strony. Warto również dodać listę nieobecnych po stronie Realu. W dzisiejszym meczu nie zobaczymy zawieszonego za kartki Carvalho, kontuzjowanych Khedire i Gago oraz dwóch graczy, którzy nie zmieścili się w kadrze Pedro Leona oraz Canalesa.

Przypuszczalne składy:
Real Madryt: Casillas; Arbeloa, Sergio Ramos, Albiol, Marcelo; Lass, Pepe, Xabi Alonso; Özil, Cristiano Ronaldo i Di María.
FC Barcelona: Valdés; Alves, Mascherano, Piqué, Puyol; Xavi, Busquets, Keita; Pedro, Messi i Villa.
Widać w przypuszczalnych składach Higuaina. Wiadomo, że Argentyńczyk nie do końca jest przygotowany fizycznie co z resztą sam zauważa w wywiadach. Mimo tego uważam, że warto spróbować, bo Mourinho może zaskoczyć i jednak wcisnąć na szpic ataku Gonzalo. Wszystko rozstrzygnie się przed mecze. W Betsafe zakład liczy się nawet jeżeli gracz wejdzie z ławki, zwrot następuje jedynie w momencie, kiedy nie pojawi się w ogóle na boisku, dlatego też warto mimo wszystko spróbować, bo kurs kusi.
Obejrzyj ten mecz na żywo!
Autor: Pietaszek89
Bukmacher: Betsafe
Kotwica Kołobrzeg - Gwardia Koszalin 











