DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Derby CountyvsShrewsbury Town (handicap -1,5)
0.5:3
- Typ: 1
- Kurs: 2.60
- Data: 2011/08/09 20:45
Na samym wstępie należy zaznaczyć, że ekipa The Rams występuje na co dzień na zapleczu Premier League, a więc w Championship, gdzie w poprzednim sezonie zajęła odległą, bo 19. lokatę (przewaga nad na strefą spadkową wyniosła siedem punktów). Dla porównania piłkarze Salop obecnie znajdują się na League Two (czwarty poziom rozgrywek w Anglii), a jeszcze w maju walczyli o awans do L1, ale ostatecznie musieli uznać wyższość Torquay w play-off.
Po kiepskim sezonie w wykonaniu podopiecznych Nigela Clougha klub z Pride Park postanowił dokonać solidnych wzmocnień i powalczyć o coś więcej, aniżeli utrzymanie. Czy celem będzie awans? Tego nie wiem, bo przecież w 2008 roku zawodnicy Derby poznali realia angielskiej ekstraklasy, występując w Premier League z bardzo marnym skutkiem i z hukiem opuścili ligę (11 punktów, 1 zwycięstwo w 38 meczach). Teraz być może będzie inaczej, a nowa kadra prezentuje się ciekawie i moim zdaniem będzie w stanie uplasować się na szóstym miejscu.
Bardzo krótko napiszę o wzmocnieniach, których było naprawdę sporo. To przede wszystkim Nathan Tyson z Nottingham Forest (mimo, iż ostatni sezon nie był specjalnie udany) i Szkot Chris Maguire z Aberdeen (12 bramek w Scottish Premier League), którzy są napastnikami. Ponadto sprowadzono bardzo solidnego obrońcę FC Barnsley Jasona Shackella (ma za sobą kilkanaście występów w Premier League), a także dwóch pomocników - Craiga Brysona z Kilmarnock i bardzo doświadczonego reprezentanta Irlandii (ponad 100 występów) Kevina Kilbane'a, który został wypożyczony z Hull (kilkanaście sezonów w angielskie ekstraklasie).
O dziwo ubytków kadrowych nie było, nie licząc zakończenia kariery przez Robbiego Savage'a i powrotu do Realu Valladolid Hiszpana Alberto Bueno. Dodam tylko, że w sparingach piłkarze Derby County nie zachwycali (brak zwycięstw w meczach z przedstawicielami League Two, czy przegrana z Exeter City), ale w ostatnim spotkaniu, tym kończącym przygotowania do nowego sezonu, drużyna The Rams pokonała Aston Villę (2-0) po bramkach Steve'a Daviesa (Angli zdobył we wszystkich grach kontrolnych pięć bramek) i na listę strzelców wpisał się już także w pierwszym meczu ligowym, w którym podopieczni Clougha pokonali Birmingham City.
Jeśli chodzi o zespół Shrewsbury Town, to w ich szeregach doszło do wielu zmian i można stwierdzić, że były podyktowane tym, że drużynę należało wzmocnić, aby wywalczyć w końcu awans do wyższej ligi. Z ważnych piłkarzy odeszli przede wszystkim napastnik Matt Harrold (dziewięć bramek w ostatnim sezonie), pomocnicy Craig Disley oraz Kevin McIntyre, a także obrońca David Raven. Jednak wzmocnień było zdecydowanie więcej, a wystarczy wymienić choćby pozyskanie Terry'ego Gornella z Accrington Stanley (13 trafień i kilkanaście asyst), czy dwóch obrońców występujących ostatnio w League One - Carla Regana i Reubena Hazella.
W meczach przed sezonem piłkarze Grahama Turnera zagrali między innymi z wicemistrzem Walii The New Saints (porażka 1-2), rezerwami Manchesteru United (zwycięstwo 2-1), ale chyba najbardziej wartościowym sprawdzianem była potyczka z ekipą reprezentującą Premier League - Wolverhampton Wanderers, która zakończyła się ich wygraną (2-0). Jednak dobra forma w grach sparingach nie przełożyła się na pierwszy występ w League Two, w którym ekipa Salop tylko zremisowała ze spadkowiczem Plymouth (1-1), tracąc bramkę w 90 minucie.
Ja jednak uważam, że w pucharowej konfrontacji wszystkie argumenty po swojej stronie mają gospodarze. Przede wszystkim atut w postaci gry na własnym obiekcie (w ubiegłym sezonie na Pride Park przegrał między innymi zwycięzca ligi QPR, ale też Leeds United), a dochodzą do tego pozostałe kwestie - różnica klas rozgrywkowych, w których występują obie drużyny (Championship vs League Two), a co za tym idzie zdecydowanie lepsi zawodnicy po stronie miejscowych. W dodatku nowy sezon zdecydowanie lepiej rozpoczęli piłkarze Derby County (przecież pokonali ekipę, która w tym roku grała w Premier League) i taki triumf musiał ich z pewnością podbudować. Na sam koniec dodam, że The Rams mają doskonałą okazję, aby zamazać nie najlepsze wrażenie zostawione po ostatnich występach w Carling Cup, gdzie nie byli w stanie przejść pierwszej rundy, a przypomnę tylko, że dwa lata temu udało im się awansować do półfinału (!!), w którym pokonali Manchester United, ale w rewanżu byli słabsi.
Autor: M
Bukmacher: bet365
Corinthians - Vasco 

Sidorenko/Dyachenko (KAZ) - Harley/Evandro (BRA) 
Gruzja - Awansuje do finału (Tak/Nie) [Eurowizja] 









