DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Arsenal LondynvsUdinese Calcio (Arsenal wygra do zera? Tak/nie)
1:0
- Typ: 1
- Kurs: 2.50
- Data: 2011/08/16 20:45
We wtorkowy wieczór na Emirates Stadium odbędzie się pierwszy mecz eliminacji do Ligi Mistrzów, w którym Arsenal Londyn zagra z włoskim Udinese Calcio. Ekipa The Gunners w poprzednim sezonie zawiodła, zajmując czwarte miejsce i będzie musiała się troszkę napocić, aby awansować do LM.
Na początku zacznę od gości wtorkowej potyczki, którzy po zakończonym sezonie (należy dodać, że bardzo udanym - podobnie jak Arsenal, czwarta lokata w Serie A), nie zdołali utrzymać kadry, która rewelacyjnie spisywała się na włoskich boiskach przez ostatni rok. Z klubu odeszło trzech czołowych piłkarzy i to z każdej formacji - Cristian Zapata (obrońca), Gökhan Inler (pomocnik), a także przede wszystkim Alexis Sánchez (napastnik). I od razu zaznaczę, że Udinese, to już nie ten sam zespół, co w ostatnim sezonie - zdecydowanie słabszy, bo moim zdaniem jak na razie pieniądze zarobione na sprzedaży kluczowych zawodników nie zostały odpowiednio spożytkowane (a było ich ok. 50 mln €).

Alexis Sánchez zdążył już zadebiutować w nowym klubie w zremisowanym spotkaniu Barcelony z Realem Madryt o Superpuchar Hiszpanii. W Udinese chilijskiego atakującego na pewno będzie go brakować.
Kto trafił na Stadio Friuli? Kilku nowych piłkarzy, w tym - Danilo (Sociedade Esportiva Palmeiras), Diego Fabbrini (drugoligowe FC Empoli), Barreto (spadkowicz AS Bari), Abdoul Sissoko (16. zespół Ligue 2 - ES Troyes AC), Thierry Doubai (BSC Young Boys), czy Neuton (Grêmio Porto Alegrense). Jeśli to mają być zawodnicy, którzy pociągną zespół w nadchodzącym sezonie, to ja osobiście mam duże wątpliwości. Na ogół są to młodzi gracze, którzy nie mają żadnego doświadczenia, czy to na najwyższym szczeblu rozgrywek, czy też w europejskich pucharach (nie licząc Doubaia). Na pewno ciężko będzie im zastąpić Zapatę, Inlera, ale głównie Sáncheza, który aktualnie gra dla Barcelony.
Kanonierzy znajdują się w nieco podobnej sytuacji, co Udinese, ale i pozycja i tak jest zdecydowanie lepsza, niż rywali. Francuski opiekun Arsenalu w letnim oknie transferowym stracił podstawowego obrońcą Gaëla Clichy oraz pomocnika Cesca Fàbregasa. Hiszpan był kluczowym piłkarzem w ekipie, dla której występował osiem ostatnich lat, zdobywając łącznie 57 bramek i zaliczając aż sto asyst. Zastąpić tak wartościowego gracza będzie szalenie trudno, tym bardziej, że przynajmniej na razie jego następca się nie znalazł (nie mam pewności też, czy będzie szukany ktoś z zewnątrz klubu).
Wzmocnienia oczywiście było, a najważniejszym wydaje się być transfer reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej Gervinho, który wraz z Lille OSC w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo Francji, a sam uplasował się na szóstym miejscu w klasyfikacji strzelców, uzyskując 15 trafień. Ponadto do Londynu zostali sprowadzeni bardzo młodzi zawodnicy - Alex Oxlade-Chamberlain (18-latek z ekipy Southampton, dobry sezon w League One), Joel Campbell (19-latek z Kostaryki) i Carl Jenkinson (rówieśnik Campbella, fiński obrońca). Oczywiście, są to transfery z myślą o przyszłości, ale nie tak dalekiej, bo przecież znamy doskonale filozofię prowadzenia drużyny przez Arsene'a Wengera.
Zawodnicy Udinese Calcio czekają na inaugurację rozgrywek ligowych, a tą za sobą mają już gracze Arsenalu, którzy zaledwie bezbramkowo zremisowali z Newcastle United. Spotkania w wykonaniu The Gunners nie widziałem, a biorąc pod uwagę suche statystyki, to szału nie było i mam tu na myśli przede wszystkim liczbę strzałów (cztery celne, pięć niecelnych), co jak na Arsenal jest bardzo słabym rezultatem. Zabrakło jakości w ofensywie, które z kolei w większości gier sparingowych nie brakowało w szeregach Bianconeri (triumfy nad Bordeaux 3-1, Ol. Marsylią 2-1, czy niedawno remis ze Sportingiem 2-2). Dla porównania dodam również, że Kanonierzy w sześciu starciach kontrolnych zaledwie raz zachowali czyste konto, w pozostałych grach tracili co najmniej jedną bramkę. Jednak to mimo wszystko mecze kontrolne i we wtorek powinno być inaczej, bo i spotkanie o inną stawkę.
Gospodarze do zbliżającej się konfrontacji przystąpią nieco osłabieni, bo zagrać nie będą mogli dwaj piłkarze zawieszeni - Samir Nasri oraz Robin van Persie (najlepszy napastnik, ponadto w sparingach zdobył trzy bramki), a także kontuzjowany wychowanek klubu Jack Wilshere. Dzięki temu przed dużą szansą staną pozostali zawodnicy, którzy będą musieli sprostać oczekiwaniom i godnie zastąpić tych, na których teraz nie może liczyć Wenger. Mam tu na myśli między innymi Thomasa Rosicky'ego, czy też Andreia Arshavina, czy przede wszystkim Gervinho, od którego wiele tego dnia może zależeć.
Przechodząc już do samej argumentacji typu. Aby typ wszedł muszą zostać spełnione dwa warunki - Arsenal triumfuje oraz Udinese nie zdobywa żadnej bramki. I jestem przekonany, że taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy. Wojciech Szczęsny, to w tej chwili na pewno bardzo silny punkt ekipy z Londynu (swoją wysoką dyspozycję potwierdził choćby w środowym starciu reprezentacji Polski z Gruzją, zachowując czyste konto). Teraz będzie miał dużo trudniejsze zadanie (zatrzymanie choćby Antonio Di Natale), ale uważam, że Polak spokojnie sobie poradzi. Co więcej, mam nadzieję, że jego koledzy z drużyny pomogą mu w tym, skutecznie rozbijając ataki rywali, o ile takie będą. Jest to bez wątpienia wątpliwe, bo to Arsenal na własnym obiekcie będzie stroną dominującą (to nie podlega w ogóle dyskusji). Pytanie tylko, czy po nie najlepszym starcie w lidze, zaskoczy ofensywa, na którą bardzo liczę. Oczekuję od gospodarzy wygranej do zera, a czy to będzie 1-0, 2-0, czy 5-0, w tym momencie nie ma to żadnego znaczenia.

W sezonie 2011/2012 Wojciech Szczęsny będzie bramkarzem numer 1 w Arsenalu i nie może zawieść.
Kadra Arsenalu Londyn:
Szczęsny, Sagna, Vermaelen, Koscielny, Gibbs, Rosicky, Song, Ramsey, Arshavin, Gervinho, Chamakh, Fabianski, Walcott, Chamberlain, Djourou, Jenkinson, Frimpong, Bendtner.
Autor: M
Bukmacher: Gamebookers
Corinthians - Vasco 

Sidorenko/Dyachenko (KAZ) - Harley/Evandro (BRA) 
Gruzja - Awansuje do finału (Tak/Nie) [Eurowizja] 









