1. środa
  2. czwartek
  3. piątek
  4. sobota
  5. niedziela
  6. poniedziałek
  7. wtorek
  8. Historia
  9. Skuteczność
Nazwa meczu Kraj Typ Kurs +/- Analiza Bukmacher
03:00 Piłka nożna Corinthians - Vasco LM-uefa 2 5.25 Analiza bwin
09:00 Siatkówka Sidorenko/Dyachenko (KAZ) - Harley/Evandro (BRA) czechy 1 3.10 Analiza bwin
21:00 Inne dyscypliny Gruzja - Awansuje do finału (Tak/Nie) [Eurowizja] LM-uefa 1 4.33 bet365
Bonus

DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie

Serena Williamsvs[zwyciężczyni US Open kobiet]

0:1

  • Typ: 1
  • Kurs: 2.62
  • Data: 2011/09/11 20:00
Obstaw ten mecz w bwin i odbierz 100 PLN Codziennie transmisje na MeczeNaŻywo.eu

Dlaczego Serena Williams?



Amerykanka trzykrotnie wygrała już US Open. Pomimo tego, że po ubiegłorocznym Wimbledonie zniknęła z kortów na rok (kontuzja stopy, bo nastąpiła na szkło w restauracji w Monachium), a treningi rozpoczęła dopiero w kwietniu, powróciła... ale tytułu nie udało jej się obronić. Potem przeniosła się na hard, gdzie wygrała 12 meczów z rzędu, dwa tytuły: Stanford i Toronto. Kreczowała w Cincy (a właściwie oddała walkowerem) pojedynek z Sammy Stosur z powodu kontuzji prawej stopy. Ostatecznie jednak zwyciężyła w US Open Series i jeżeli zdobędzie tytuł w Nowym Jorku, to zgarnie milion dolarów premii. Nie trafiła do łatwej części drabinki, ale podobnie było w tych amerykańkich turniejach: nie była wysoko rozstawiona, więc nie miała szans na łatwą drogę. Bez względu na to pokonywała wzystkie rywalki i tak naprawdę żadna nie znalazła recepty na nią.

Kto może zagrozić Serenie?


Maria Sharapova

Rosjanka podczas US Open Series w przeciwieństwie do Sereny radziła sobie przeciętnie. W Stanford uległa właśnie Amerykance, w Toronto po beznadziejnym meczu przegrała z Woskobojewą. Dopiero w Cincy coś pokazała, w 1/2 wyeliminowała Zvonarevą, a w finale z Janković wygrała, choć... mecz stał na bardzo słabym poziomie. Rosjanka zajęła się walką na słowa z Djokoviciem, który ją postanowił sparodiować, jak widać po pierwszym meczu z Watson, Sharapova nie czuje się jakoś nadzwyczajnie i mimo że nie jest w tej samej połówce co Serena, nie wiem czy można jej wróżyć finał...




Vera Zvonareva

Ona wciąż czeka na pierwszy wielkoszlemowy tytuł. Nie prycha jak Sharapova, nie jest głośna jak Azarenka. Kiedyś mówiło się o niej, że płacze na kortach, ale Rosjanka przestała też płakać. Nie obraża się, nie zniechęca. Właściwie np. w zeszłym roku, kiedy dobrnęła aż do finału (uległa Kim Clijsters), była wzorem tenisistki ambitnej, walczącej do końca. W tym sezonie też gra dobrze, solidnie. Choć na swoje konto w tym sezonie zapisała tylko dwa tytuły w grze pojedynczej, pokonała większość zawodniczek z czołówki (włącznie z Sereną Williams). Broni punktów za finał i od kilku sezonów nigdy nie można przekreślać jej szans. Na minus tylko występy przed US Open, porażki z Radwańską czy Sharapovą dotkliwe nie były, ale mimo wszystko, to porażki.


Agnieszka Radwańska

Dlaczego nie? Polka przecież przed US Open zachwycała formą i świetną grą w Carlsbad i Toronto. Radwańska miała szansę na zwycięstwo w US Open Series, ale niestety w New Haven przegrała (jak w Wimbledonie) z Petrą Cetkovską. W Nowym Jorku takiej sytuacji być nie powinno (chociażby dlatego, że Czeszka jest w... drugiej połówce drabinki). Z występu w Cincinnati zrezygnowała, by trochę odpocząć i nie przemęczać za bardzo ramienia. Dość pechowo los sprawił, ze już w I rundzie zagrała przeciwko swojej siostrze, Urszuli Radwańskiej. Nie miała jednak żadnych problemów, żeby odnieść zwycięstwo. Dzięki porażce Kvitovej w I rundzie, ma łatwiejszą drabinkę i właściwie pierwszą groźniejszą rywalkę będzie mieć dopiero w 1/4, jeśli Sharapova da radę tam dotrzeć. Po tym, co Polka pokazywała np. w Carlsbad, nawet Maria wydaje się być niegroźna. Trochę martwi bark Agnieszki, ale jest pod dobrą opieką i miejmy nadzieję, że nic złego się nie stanie.


Na Li

Chinka w tym sezonie dwa świetne występy zaliczyła podczas Australian Open i Roland Garros. W obu było blisko... ale wykorzystała to tylko w Paryżu. W Australii pokazała, że nawierzchnia typu hard jej służy, więc... jeśli zagra lepiej, niż podczas US Open Series, to właściwie z grona faworytek (tego ścisłego) wykluczyć jej nie należy. Azjatka potrafi znakomicie mobilizować się na najważniejsze turnieje, kiedy jest w formie, żaden styl gry przeciwniczki nie jest jej groźny.


Wiktoria Azarenka

Niektórzy może pamiętają to, co stało się rok temu... Azarenka grała przeciwko Giseli Dulko: przy stanie 1:5 osunęła się na kort i zemdlała. Okazało się, że podczas treningu miała mały wypadek: uderzyła się w głowę i rękę. Wysoka temperatura i zdarzenie z treningu spowodowały, że Azarenka zaczęła mieć problemy z widzeniem, zawroty głowy i skończyło się to omdleniem oraz łagodnym wstrząśnieniem mózgu. Z kortu nie zeszła o własnych siłach. Być może to wzmocniło Białorusinkę, bo w tym sezonie na korcie prezentuje się lepiej. Jest groźną zawodniczką, bo nie boi się atakować i urozmaicać gry wyprawami do siatki. Choć przegrała ostatnio z Sereną, w przeszłości wygrywać jej się udawało.


Caroline Woźniacki

Nie można zapominać o liderce światowego rankingu, choć przez wielu jest pomijana. Pewnie by tak nie było, gdyby nie słaba gra, którą zaprezentowała w tegorocznych Szlemach i tuż przed US Open. Kiedy rok temu przegrała w półfinale z Wierą Zwonariową wydawało się, że następnym razem się uda i Dunka zapisze poważniejszą wygraną na swoje konto. Podczas Australian Open znów tylko półfinał, a o wynikach z Roland Garros i Wimbledonu pewnie wolałaby zapomnieć. Mimo tego, że wygrała turniej w New Haven, nikt nie zapomni o dwóch upokarzających porażkach, z Robertą Vinci i Christiną McHale.Dunka grała, jak nie ona... jeśli przypomnieć sobie jej jeden element gry, to przede wszystkim walka, bieganie i to, że solidnie wszystko trafia w kort. W tych dwóch meczach tak nie było, wyrzucała wszystko albo pakowała w siatkę, a uderzeń kończących nie miała praktycznie w ogóle. Wygrała w New Haven, podbudowała się trochę i zobaczymy, co pokaże w Nowym Jorku. Stać ją na dobry występ, stać ją na wygraną i stać ją na pierwszy szlem w karierze, ale... czy to będzie teraz?


Venus Williams

Wielka niewiadoma. W ubiegłym roku przegrała w Nowym Jorku w półfinale z późniejszą zwyciężczynią. Od tamtej pory startowała tylko w trzech turniejach: w Australian Open, Eastbourne i Wimbledonie. Powodem przeciągających się nieobecności były problemy zdrowotne: staw biodrowy, mięśnie brzucha, choroba wirusowa... Nie grała zupełnie żadnego meczu na hardzie przed US Open. W II rundzie może trafić na Sabinę Lisicką, jedną z rewelacji tego sezonu. Później np. może trafić na Verę Zvonarevą. Wiadomo, że to jedna z bardziej utytułowanych zawodniczek występujących w WTA, lubi grać w Nowym Jorku, ale... jeśli wygra jakaś zawodniczka o nazwisku Williams, to stawiam, że będzie miała na imię Serena!

[analiza dodana 30.08.2011]

Autor: zludna
Bukmacher: Sportingbet

Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Polecamy

bonus

Zakłady bukmacherskie na bwin.com. Największa oferta zakładów online

Bukmacherzy

bwin expekt sportingbet betsson unibet

Społeczność Online

Najnowszy użytkownik: bartolina_89
Wszystkich: 855

Typy bukmacherskie

typy bukmacherskie

X