DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
BenficavsManchester United (W. Rooney strzeli gola? TAK=1, NIE=2)
0:1
- Typ: 1
- Kurs: 2.50
- Data: 2011/09/14 20:45
Na dzisiaj przygotowałem kolejną porcję spotkań i mam nadzieję że efekt będzie dużo lepszy niż wczoraj, szczególnie że zaobserwowałem przez ostatnie sezony że jak jeden dzień jest taki ubogi w bramki i bogaty w niespodzianki, to drugi zazwyczaj jest bardzo bogaty w bramki i ubogi w niespodzianki. Tak więc idąc tym tokiem myślenia wybrałem na dzisiaj kilka typów i mam nadzieję że pozwolą mi one odrobić to co wczoraj straciłem. Na początek mecz Benfiki Lisbona z Manchesterem United i typ jaki na to spotkanie wybrałem czyli - Wayne Rooney strzeli bramkę w dowolnym momencie gry - pod warunkiem oczywiście że wyjdzie w podstawowym składzie, ale to jest raczej pewne. Kurs na taką ewentualność jest bardzo dobry i grzechem byłoby nie skorzystać.
Najpierw kilka słów o obu drużynach, a potem skupię się na samym Rooneyu.
Benfica to aktualny wicemistrz Portugalii, półfinalista ostatnich rozgrywek o Ligę Europejską. Zespół bardzo mocny, klasowy, posiadający w swoich szeregach bardzo dobrych zawodników i pewniak do awansu z tej grupy, ale chyba jednak z drugiego miejsca. Pozostałymi rywalami bowiem są Basel i Otelul i o ile Basel może powalczyć z Benficą o tyle Otelul to tylko dostarczyciel punktów. To w pewien sposób może być więc spotkanie o pierwsze miejsce w grupie bo między tymi drużynami powinno się to rozgrywać. Benfica ma ostatnio imponujący bilans - od kiedy przegrali w półfinale Ligi Europejskiej z Bragą, nie przegrali kolejnych 16 spotkań a więc seria świetna. Sezon ligowy też rozpoczęli bardzo udanie - zaczęli od remisu ale potem już zanotowali 3 kolejne wygrane. Do LM szli przez kwalifikacje w których pokonali 2:0 i 1:1 Trabzonspor który i tak gra w LM w miejsce Fenerbahce, a potem wygrali z Twente po remisie 2:2 i wygranej 3:1. Forma naprawdę imponuje ale przecież każda seria musi się kiedyś skończyć. Dodam też że mieli bardzo udany okres przygotowawczy, cztery wygrane i dwa remisy, a wygrywali między innymi z bardzo mocnym w tym sezonie PSG i z Arsenalem a więc to nie są byle jakie wyniki.
Benfica w swoim składzie ma Moraesa na bramce, a innego świetnego bramkarza Eduardo na ławce.
W obronie jest doświadczony Luisao, Pereira, Emerson, Garay, Capdevilla czy Jardel a więc bardzo mocna defensywa, doświadczona, ograna na wysokim poziomie i przede wszystkim są zastępcy którzy w razie kontuzji wchodzą w miejsce tego zawodnika i zastępują go godnie. No i jeszcze dochodzi rywalizacja o miejsce w składzie która zawsze pozytywnie napędza.
Linia pomocy też wygląda bardzo dobrze - doświadczony Aimar, młodzi Witsel i Javi Garcia, a także Perez, Gaitan, Bruno Cesar, Ruben Amorim i kilku jeszcze a więc też szeroka pomoc, ograna, na wysokim poziomie.
No i linia napadu w której bryluje oczywiście Cardozo, a pomaga mu dzielnie Nolito i bardzo doświadczony, znany wszystkim kibicom piłki nożnej na świecie - Saviola. No i oczywiście jeszcze trzech zmienników ale ci już mniej klasowi. Nie mniej jednak z trio Cardozo-Nolito-Saviola można działać cuda, a grają zazwyczaj dwaj więc trzeci jest na ławce i wchodzi na zmiane, wnosi dużo siły i doświadczenia i także jest groźny.
To wszystko tworzy naprawdę imponujący skład.
Tyle że rywal dzisiaj jest jeszcze bardziej imponujący i to jest dzisiaj jedyny problem Benfiki - przyjdzie im się zmierzyć z jednym z najlepszych zespołów świata ostatnich lat i mimo tych wszystkich zalet, mimo tego że ich tak chwaliłem, to okazuje się że w tej konfrontacji są jednak na straconej pozycji i że to wszystko może nie wystarczyć.
A tym rywalem jest oczywiście drużyna Czerwonych Diabłów czyli Manchesteru United. Finaliści poprzednich rozgrywek o Ligę Mistrzów, aktualni Mistrzowie Anglii, trzykrotni zdobywcy Ligi Mistrzów. Zespół kompletny, jeden z najlepszych na świecie i dzisiaj powinni to po raz kolejny udowodnić. Są na pewno faworytami do wygrania tej grupy jak i jednymi z czterech głównych kandydatów do końcowego sukcesu obok Barcelony, Realu i moim zdaniem Manchesteru City. I z pewnością będą chcieli zacząć te rozgrywki od wygranej i trzech punktów. Zresztą mówi się że oni tą grupę powinni wygrać z kompletem punktów i z pewnością można na to liczyć. Dzisiaj wielu mówi że Manchester może wystawić rezerwy na to spotkanie, bo przecież w niedziele konfrontacja z Chelsea, ale myślę że to tylko takie gadanie, poza tym nawet jeśli kilku rezerwowych dostanie szanse w napadzie czy pomocy to to i tak są tak świetni zawodnicy że w ogóle nie będzie widać różnicy. Poza tym ja osobiście uważam że to jest dopiero początek sezonu, piłkarze nie są jeszcze na tyle zmęczeni żeby ich oszczędzać i że ManU dzisiaj wyjdzie mimo wszystko mocnym zestawieniem i wygra ten mecz.
Manchester też ma imponującą serię spotkań bez porażki, a właściwie nawet kolejnych zwycięstw - jest już ich 9 z czego 4 w nowym sezonie ligowym. I to były nie byle jakie zwycięstwa. Zaczęli od 2:1 z WBA, potem 3:0 z Tottenhamem, pamiętne 8:2 z Arsenalem i w końcu 5:0 z Boltonem. To są wielkie wyniki z wielkimi rywalami. Bilans bramkowy po czterech spotkaniach 18:3 a to jest niebywały wynik. Są w takiej formie, szczególnie w ofensywie, grają tak kosmiczną piłkę że dzisiaj też powinni bez trudu wygrać ten mecz.
Skład wygląda naprawdę imponująco - na bramce młody i zdolny De Gea.
Obrona to Evra, Ferdinand, Vidic, Evans, Rafael, Fabio, Jones i Smailing i w tej formacji dzisiaj wystąpią nieco okrojeni bo nie będzie Ferdinanda, nie będzie Vidica i nie wiadomo też czy zagra Evra. Na pewno jednak pojawi się Evans, Jones, Smailing a to są młodzi i bardzo zdolni obrońcy na których Ferguson stawia ochoczo.
Pomoc też wygląda imponująco - legendarny Giggs, Nani, Anderson, Park, Young, Carrick czy Valencia, a także nowy nabytek Cleverley czy też Fletcher i Gibson. Tu też będą dzisiaj z pewnością jakieś przetasowania ale umówmy się - w tej formacji jest tak bogato że można rotować i to bez wielkich strat dla drużyny.
No i najbardziej imponująca formacja Manchesteru - atak.
A tak na pierwszym miejscu Rooney, Hernandez, Berbatow, legendarny choć rzadko już grający Owen, a do tego jeszcze Welbeck (20 latek) który już dostaje szanse od sir Alexa i w 3 meczach strzelił już 2 bramki, Macheda i Diouf.
Z takim składem nie ma się co bać nawet, jak będą grały rezerwy.
Obie drużyny spotykały się ze sobą w przeszłości już kilkakrotnie - trzy razy wygrało ManU, a raz Benfica. Bilans bramek to 7:4 dla Manchesteru. I dzisiaj to Czerwone Diabły są faworytami a do wygranej poprowadzi ich Rooney jeśli trener wystawi go od początku.
A teraz właśnie skupmy się już tylko na tym graczu :

Najwybitniejszy napastnik Manchesteru ostatnich kilku lat, genialny napastnik, mający na swoim koncie już 8 trafień w czterech meczach tego sezonu. W sumie dla Manchesteru United strzelił już 110 bramek w lidze w 222 spotkaniach do tego kilkanaście bramek w Lidze Mistrzów, a w reprezentacji trafił już 28 razy w 72 spotkaniach. W tym sezonie jest w niebywałej formie, strzelał w każdym mecuz ligowym - po jednej bramce z WBA i Tottenhamem i po trzy bramki z Arsenalem i Boltonem. Czy będąc w takim gazie Roo może dzisiaj zostać bez trafienia na koncie? Wątpię. Szczególnie że to jest zawodnik kompletny i potrafi naprawdę wszystko - ma bardzo dobre uderzenie z dystansu, świetnie gra głową, jest dobrze wyszkolony technicznie, świetnie potrafi się ustawić i piłka go szuka. Do tego potrafi strzelić z wolnego, czy z rzutów karnych. Będzie miał dzisiaj z pewnością nie jedną szansę do zaprezentowania swoich umiejętności i przynajmniej jedną z nich wykorzysta.
Myślę że Sir Alex Ferguson postawi dzisiaj na niego, nawet jeśli reszta składu dostanie wolne, bo Roo jest w takiej formie obecnie że może wygrać ten mecz w pojedynkę. Nie zdziwi mnie jeśli zdobędzie tutaj więcej niż jedną bramkę ale jednego gola powinien strzelić na pewno bo jest świetny i jest w wielkim gazie a to sie liczy.
Stawiam dzisiaj nawet na 1:4 w tym spotkaniu i myślę że Rooneya stać na dwie a nawet trzy bramki, ale tu gram bezpiecznie - że Rooney strzeli przynajmniej jednego gola w tym spotkaniu.
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: WilliamHill
Corinthians - Vasco 

Sidorenko/Dyachenko (KAZ) - Harley/Evandro (BRA) 
Gruzja - Awansuje do finału (Tak/Nie) [Eurowizja] 









