DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Lucie SafarovavsAgnieszka Radwańska
2:1
- Typ: 1
- Kurs: 4.75
- Data: 2011/10/19 18:30
Najpierw kilka słów o drabince - jeśli Radwańska wygrałaby dzisiejsze spotkanie to w następnej rundzie zagra pewnie z Pietrową która dzisiaj zmierzy się z Dusheviną. Dalej w kolejności czekał będzie ktoś z czwórki Kvitova/Schiavone//Kuznetsova/Pironkova i myślę że tutaj Kuznetsova będzie w tej dalszej rundzie. W finale zaś pewnie będzie Zvonareva, ewentualnie Bartoli a więc będzie ciekawie. Nie jest jakoś strasznie mocno obsadzony ten turniej, ale jest kilka groźnych zawodniczek. No a najbardziej interesuje nas to jak poradzi sobie Bartoli i mam nadzieję że odpadnie już w tej rundzie i wtedy będziemy mogli być spokojni - przynajmniej trochę bardziej niż przed tym turniejem.
Najpierw jednak trzeba się uporać z Lucie Safarovą a moim zdaniem Agnieszce się to nie uda.
Lucie Safarova to obecnie rakieta numer 27 w rankingu a więc solidna zawodniczka. Czeszka ma 24 lata, jest leworęczna co będzie dodatkowym utrudnieniem dla Radwańskiej dzisiaj, ma 177 cm wzrostu i według jakiś ostatnich pomiarów około 62kg wagi więc warunki takie w miarę normalne. W karierze wygrała już cztery turnieje WTA i pięć turniejów niższej rangi ITF. W rankingu była już kiedyś na 22 miejscu, a od jakiegoś czasu jest naprawdę w czołówce i jest to bardzo solidna zawodniczka. Jej ulubiona nawierzchnia to bez wątpienia hard, a i indoorsy jej leżą i spisuje się w nich nieźle tak więc Agnieszka nie będzie miała łatwego zadania.
Safarova w tym sezonie wygrała 33 spotkania a przegrała 23 a wiec jest na plusie i to się liczy. Była w finale w Kuala Lumpur i w Kopenhadze a to naprawdę dobre wyniki. Ostatnio grała w Linz i była tam w półfinale a więc to jest dobry wyznacznik jej formy. Wygrała tam z Benesovą, Brainti i Cirsteą a przegrała z Cibulkovą. Te wygrane turnieje to trzy triumfy na hardach i jedna wygrana na nawierzchni ziemnej ale i indoorsy idą nieźle. Wygrała bowiem w karierze 55 spotkań a przegrała 35. Na pewno dzisiaj ma szansę na dobry wynik i ogólnie w tym turnieju może coś zdziałać bo jest solidna, gra świetnie na tego typu nawierzchni, jest leworęczna a to jest niewygodne dla wszystkich praworęcznych rywalek i jest jej wielkim atutem.
Teraz kilka słów o Agnieszce Radwańskiej.
Tak dobrze jak w tym sezonie to jeszcze nigdy nie było. 'Rozstała się' wreszcie z tatusiem w roli trenera - przynajmniej po części i jak narazie efekty tego są świetne i w zagranicznych turniejach osiąga wyśmienite wyniki. W rankingu jest na ósmym miejscu, jest o krok od pełnoprawnego występu w kończącym sezon Mastersie. Agnieszka jest młodsza o dwa lata od swojej rywalki ale jest zawodniczką lepszą, jednak dzisiaj będzie jej bardzo ciężko wygrać. Sezon ma tak jak mówię - wyśminity, ale kiedyś musi to się skończyć i musi przyjśc jakiś gorszy dzień. Agnieszka jest praworęczna i już tu będzie troche tracić bo zawsze praworęcznemu jest trudniej zagrać z leworęcznym niż na odwrót. Jest też trochę drobniejsza od rywalki - 172 cm wzrostu i 56 kg wagi. Agnieszka wygrała w karierze już siedem turniejów, ale ten na pewno nie będzie ósmym wygranym - chociaż bardzo jej kibicuję, to jakoś w to nie wierzę.
Agnieszka w tym sezonie wygrała 48 spotkań a przegrała 16. Ma na koncie kilka ćwierćfinałów, półfinałów w tym sezonie, ale najlepsze jest to co prezentuje ostatnie na twardych nawierzchniach. Najpierw Agnieszka wygrała turniej w San Diego i to turniej bardzo mocno obsadzony - wygrała chociażby z Petkovic czy Zvonarevą. Później przyszedł kolejny dobry turniej - półfinał w Toronto i znowu pokonane Petkovic i Zvonareva ale w półfinale Stosur pokonała naszą zawodniczkę. Po tych dwóch genialnych turniejach przyszła jednak nieco słabsza forma ale to jest naturalna kolej rzeczy - najpierw porażka w drugim meczu w New Haven a potem też zaledwie druga runda w US Open. Po tym małym przestoju pojawiła się znowu genialna forma - nawet jeszcze lepsza niż wcześniej i dwa triumfy jeden po drugim - najpierw Tokio a tam w pokonanym polu chociażby Jankovic, Kanepi, Azarenka i znowu Zvonareva, no i kolejny sukces tym razem w Pekinie a tam pokonane Ivanovic, Pennetta, Petkovic. Agnieszka gra niebywale i w tych ostatnich sześciu turniejach wygrała aż trzy razy a to jest wynik niebywały. Jednak znowu po dwóch genialnych turniejach musi przyjść gorsza forma i Agnieszka dzisiaj przegra z Safarovą . Zresztą już ten finał w Pekinie nie był taki wyśmienity i widać było już zmęczenie.
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze to że Agnieszka nie grała wogóle turniejów indoorsowych w poprzednim sezonie i w tym też jeszcze nie. Dwa lata bez gry na tej nawierzchni musi się odbić na formie. Zresztą Agnieszka ogólnie jakoś wielce nie przepada za tą nawierzchnia i za tym turniejem w Moskwie. Największe sukcesy indoorsowe Agnieszki to półfinały w Luksemburgu i dwa razy w Linzu. W Moskwie grała dwa razy - w 2007 roku odpadła w drugiej rundzie, zaś w 2009 roku odpadła już w pierwszej rundzie. Tak więc widać że nie leży jej ten turniej.
A teraz jeszcze kilka słów o historii spotkań między tymi paniami bo to też jest ciekawe.
Agnieszka wygrała jak narazie z Safarovą zaledwie jeden raz, a przegrała aż cztery spotkania - najpierw w 2007 roku w Indian Wells a więc na hardzie i tam Aga dostała 2:1, potem w tym samym roku w Czechach kolejna porażka tym razem 2:0 i na clayu. W 2009 roku czyli ostatni raz kiedy Aga grała na indoorsach pokonała swoją rywalkę 2:0 w Linz. Później jednak znowu przyszły porażki - 2:1 na clayu w Rzymie w 2010 roku i 2:0 w Doha już w tym sezonie na hardzie. Widzimy więc że rywalka ma po prostu sposób na Agnieszkę i dzisiaj niestety też wygra.
- po dobrej formie w ostatnich turniejach musi przyjść załamanie formy Agnieszki
- Safarova ma sposób na Agnieszkę i wygrywa z nią prawie zawsze
- Agnieszka nie grała na tej nawierzchni już dwa lata a turnieju w Moskwie wogóle nie lubi
- Safarova jest w formie, lubi tą nawierzchnie i może ograć Agnieszkę.
To tak w telegraficznym skrócie ale polecam przeczytanie całej analizy i zagranie dzisiaj niestety przeciwko Agnieszce - niestety dzisiaj Polka nie wygra.
Stawiam na 2:0 dla Czeszki!
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: bwin
Corinthians - Vasco 

Sidorenko/Dyachenko (KAZ) - Harley/Evandro (BRA) 
Gruzja - Awansuje do finału (Tak/Nie) [Eurowizja] 










#1 zludna dnia 19.10.11 16:07
#2 zludna dnia 19.10.11 16:08
#3 barcelona_fan dnia 19.10.11 16:37
W turniejach na hali się nie zaprezentowała dwa lata a rytm meczowy jest ważny
A z tego co mi wiadomo to jeśli Bartoli by wygrała ten turniej to Aga musi przynajmniej przejść Safarovą żeby utrzymać 8 miejsce tak więc teoretycznie żeby być pewna awansu do Mastersa to musi ten mecz wygrać, ale go nie wygra moim zdaniem. Chociaż awansuje pewnie i tak bo Bartoli nie wygra tego turnieju.
Zobaczymy co przyniesie nam mecz - spokojnie szefowo
#4 barcelona_fan dnia 19.10.11 20:54
A nie mówiłem
#5 zludna dnia 20.10.11 10:53
#6 barcelona_fan dnia 21.10.11 12:16