DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
PolskavsWęgry
2:1
- Typ: 1,5-
- Kurs: 3.10
- Data: 2011/11/15 20:30
Już ostatni mecz w tym roku czeka reprezentację naszego kraju, która w dniu dzisiejszym zmierzy się z drużyną narodową Węgier, której nie udało się wywalczyć awans do Euro 2012.

Nic w tym dziwnego, bo zespół prowadzony przez Sándora Egervária rywalizować musiał między innymi z Holandią i Szwecją. Eliminacje przegrał, ale pozostawił po sobie mimo wszystko dobrego wrażenie. Kluczowym momentem były porażki z Oranje w marcu tego roku (0-4 oraz 3-5), ale co ciekawe, od ostatniej potyczki z Holandią, Węgrzy nie przegrali żadnego z siedmiu kolejnych spotkań - zarówno w el. do Mistrzostw Europy, jak i gier towarzyskich.
Polacy z kolei po serii pięciu meczów bez porażki (rzecz jasna - towarzyskich), w miniony piątek musieli uznać zdecydowaną wyższość reprezentacji Włoch, z którą przegrali (0-2) i w starciu z tak wymagającym przeciwnikiem momentami byli bezradni. Na pewno dzisiaj będzie inaczej, bo drużyna Węgier nie prezentuje tak wysokiego poziomu jak Włosi, ale nie można też powiedzieć, że będzie to spacerek dla Polski, która w dodatku wystąpi w innym składzie.
Franciszek Smuda zapowiedział sporo zmian w porównaniu z ostatnim meczem z Włochami. Kadrze nie ma już Damiena Perquisa oraz Sławomira Peszki, którzy po piątkowym spotkaniu opuścili zgrupowanie. W bramce powinniśmy zobaczyć Łukasza Fabiańskiego, który po raz ostatni w tym sezonie w barwach Arsenalu wystąpił pod koniec września w pucharze Anglii. Ponadto na lewej stronie przymierzany jest Marcin Komorowski (w Legii Warszawa gra na środku defensywy), w środku pomocy spodziewać możemy się występu Adama Matuszczyka, czy też w linii ataku Pawła Brożka, który z kolei w meczu z Włochami nie wniósł nic do gry.
Reprezentacja Węgier przed kilkoma dniami pewnie pokonała ekipę Liechtensteinu (5-0), co nikogo nie mogło zaskoczyć. Teraz selekcjoner Egervári nie będzie miał do dyspozycji wszystkich swoich piłkarzy, bowiem zgrupowanie kadry opuścili kontuzjowany - napastnik Krisztián Németh i obrońca Zsolt Korcsmár. Ponadto do występu w dwumeczu (mam na myśli mecze z Liechtensteinem i Polską) przewidziani byli także napastnicy - Imre Szabic, Gergely Rudolf (najlepszy strzelec el. do EURO) i Ádám Szalai, ale również Krisztián Vermes i Ádám Pintér, ale ze względu na razu w ogóle nie zawitali na kadrę, a to spore osłabienia w ataku.

Biorąc pod uwagę nie najlepszą atmosferę wokół kadry, zmiany, które selekcjoner reprezentacji dokona w dzisiejszym meczu, osłabienia w szeregach Węgier, zwłaszcza w ofensywie, kiepski stan murawy w Poznaniu, przewidywany brak w składzie Lewandowskiego, który w ostatnim czasie strzelał regularnie, brak wysokiej dyspozycji u Balazsa Dzsudzsáka, a więc piłkarza, od którego wiele zależy (Węgier ostatnio był kontuzjowany, a w nowym klubie z tego powodu nie pokazał tak naprawdę nic), uważam, że dziś nie będziemy świadkami dobrego meczu, a co za tym idzie - bramki nie padną, no... może jedna. Cztery lata temu ekipa Węgier wygrała z nami (1-0), a w 2003 roku padł bezbramkowy remis i podobnego rezultatu spodziewam się teraz.
Polska:
Fabiański - Wojtkowiak, Wasilewski, Głowacki, Komorowski - Matuszczyk, Jodłowiec, Dudka - Rybus, Błaszczykowski - Brożek
Autor: M
Bukmacher: Sportingbet
Corinthians - Vasco 

Sidorenko/Dyachenko (KAZ) - Harley/Evandro (BRA) 
Gruzja - Awansuje do finału (Tak/Nie) [Eurowizja] 









