1. czwartek
  2. piątek
  3. sobota
  4. niedziela
  5. poniedziałek
  6. wtorek
  7. środa
  8. Historia
  9. Skuteczność
Nazwa meczu Kraj Typ Kurs +/- Analiza Bukmacher
02:00 Koszykówka Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) usa 2 2.50 Analiza bet365
Bonus

DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie

Liverpool FCvsBlackburn Rovers

1:1

  • Typ: 3,5+
  • Kurs: 2.50
  • Data: 2011/12/26 16:00
Obstaw ten mecz w bwin i odbierz 100 PLN Boxing Day i angielska ekstraklasa. W ten dzień na Anfield zawita drużyna Blackburn, którą czeka spotkanie z Liverpoolem. Dla gości poniedziałkowe spotkanie może zakończyć się przykrą porażką.

Miejscowi do zbliżającej się potyczki przystąpią bardzo zmotywowani, bo w minioną środę zawiedli, zaledwie bezbramkowo remisując z Wigan. Na kolejną stratę punktów zespół The Reds nie może sobie pozwolić, bo przecież walczy o trzecią lokatę na koniec sezonu. O ile mistrzostwo Anglii jest oczywiście poza zasięgiem, tak o wspomniane miejsce, które gwarantuje bezpośredni start w Lidze Mistrzów (po raz ostatni w tych rozgrywkach występowali dwa lata temu) śmiało może się postarać. Jednak podkreślam - trzeba zwyciężać, zwłaszcza na własnym obiekcie, a tutaj może mieć mnóstwo zastrzeżeń do postawy graczy Liverpoolu, którzy co prawda nie przegrali, ale wygrali tylko trzy razy.

Okazja ku temu wymarzona, bo rywalem The Reds będzie ostatni zespół w Premier League, który ma za sobą serię trzech porażek i poważne kłopoty. Wszystko wskazuje na to, iż dni Steve'a Keana na Ewood Park są policzone, a sam szkoleniowiec zdaje sobie powagę z obecnej sytuacji. Mimo to warto zauważyć, że te trzy przegrane były minimalne (Bolton, WBA oraz Sunderland) i tylko w tym ostatnim spotkaniu byli wyraźnie słabszym zespołem (wbrew pozorom, mogli nawet zwyciężyć!). W pozostałych grach trzeba przyznać, iż mieli przewagę, stwarzali sytuację, ale szczęścia brakowało.

W poniedziałek czeka ich na pewno trudne zadanie i gra może się już całkowicie posypać, bo zagrać nie będzie mogło czterech obrońców - Ryan Nelsen (1/0), Scott Dann (11/1), Gael Givet (17/1) oraz Martin Olsson (18/2), a pod wielkim znakiem zapytania stoi występ podstawowego bramkarza Paula Robinsona (17/0), który niemal na pewno nie będzie mógł stanąć między słupkami. Takich kłopotów nie ma natomiast opiekun gospodarzy, bo do dyspozycji Kenny'ego Dalglish jest nawet Luis Suárez.

Zresztą, dla znakomitego Szkota, a mowa oczywiście o Dalglishu, będzie to szczególne spotkanie. Obecnie 60-letni szkoleniowiec w latach 1991-1995 prowadził właśnie ekipę Blackburn, z którą w sezonie 1994/1995 zdobył mistrzostwo Anglii (był to pierwszy i jak do tej pory jedyny tytuł klubu), wyprzedzając o punkt Manchester United, a wówczas królem strzelców został Alan Shearer. Teraz sentymenty zejdą na drugi plan, bo liczy się tylko dobro The Reds. I moim zdaniem ekipa Liverpoolu wygra ten mecz w przekonującym stylu, bo najwyższy czas właśnie na tego typu triumf. Co prawda tylko w dwóch spotkaniach w tym sezonie z udziałem podopiecznych Dalglisha padły więcej niż trzy bramki, ale według mnie tym razem nastąpi przełamanie w tej kwestii - zwłaszcza, że przeciwnik nie ma nic do stracenia i nie złoży broni, a ponadto przecież wystąpi bardzo poważnie osłabiony.

Autor: M
Bukmacher: Gamebookers

Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Polecamy

bonus

Zakłady bukmacherskie na bwin.com. Największa oferta zakładów online

Bukmacherzy

bwin expekt sportingbet betsson unibet

Społeczność Online

Najnowszy użytkownik: bartolina_89
Wszystkich: 855

Typy bukmacherskie

typy bukmacherskie

X