| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Indiana PacersvsDetroit Pistons
91:79
- Typ: 2
- Kurs: 4.50
- Data: 2011/12/27 01:00
Indiana Pacers przed sezonem wybrała sobie Chicago jako swojego rywala no i niestety z góry skazani byli na dwie porażki i tak też się stało. Niby wyniki nie jakieś niszczące, ale trzeba też sobie szczerze powiedzieć że Chicago się trochę oszczędzało, ci najlepsi grali poniżej 30 minut i nie forsowali się jakoś szczególnie, zresztą zawsze te początkowe mecze są na trochę niższym poziomie. Przegrywali jednak 93:85 i 95:86 a więc ośmioma i dziewięcioma punktami a to już sporo.
Detroit Pistons chyba lepiej sobie obrał rywala na sparingi bo grał z Cleveland które jak wiadomo po odejściu Jamesa i kilku kluczowych graczy przed tamtym sezonem strasznie osłabło i z najlepszej drużyny stali się najgorszą. Teraz niby trwa powolna odbudowa drużyny ale raczej na bazie nowych zawodników z Draftu niż na zasadzie jakichś wielkich transferów z innych ekip. Detroit zagrało takie sobie spotkania i pozwoliło im to raz wygrać 90:89 a raz przegrać 87:91. Te mecze jednak były wyrównane i w każdym mógł być każdy wynik. Wiadomo że nie są to zachwycające wyczyny bo jednak Cleveland to teraz zgliszcza dawnej ekipy, ale ważne że była wygrana.
Jeśli chodzi o poprzedni sezon to Indianie udało się zakwalifikować do rundy Play Off z ósmego miejsca, a więc to jest dobry wynik, zaś Detroit miało o siedem wygranych mniej niż ich dzisiejsi rywale i niestety zajęli dopiero 11 miejsce. Potem Indiana już wiele zrobić nie mogła i w Play Offach odpadli przegrywając 4:1 z Chicago ale i tak sukcesem był awans do Play Off. Nie mniej jednak te ekipy są porównywalne do siebie i w ich meczach może się zdarzyć naprawdę wszystko.
Jeśli chodzi o zawodników to najlepiej w meczach z Chicago w drużynie Indiany spisywał się Hansbrough który rzucal najwięcej punktów i zdecydowanie był liderem tej ekipy. Drugim najlepiej punktującym był George a zarazem Ci panowie w sumie w dwóch meczach mieli 40 zbiórek a więc i na tablicach spisywali się świetnie. Na uwagę jeszcze zasługiwała gra Grangera, Collisona jeśli idzie przede wszystkim o asysty, Hibbert za to zagrał dobrze w drugim meczu. Jednak jak dla mnie to jest drużyna totalnie bez ławki rezerwowych a i ta podstawa nie jest taka mocna. Ale nawet jak podstawa by grała świetnie to w momencie gdy wejdą rezerwowi jest przestój i nic nie idzie wtedy i to jest ich główny ból i pięta Achillesowa którą dzisiaj musza wykorzystać ich rywale.
Detroit w meczach z Cleveland mogło liczyć przede wszystkim na zespół. Pierwszy mecz to popis Daye który mecz zaczynał jako rezerwowy a skończył z 18 punktami. Bardzo dobrze zagrali też Gordon, Monroe, Villanueva, najlepiej na tablicach oczywiście Monroe, a w asystach najlepszy był rezerwowy Knight który na dodatek dorzucił jeszcze 9 punktów. Tak więc tak jak mówię - przede wszystkim drużyna i tam naprawdę każdy może wejść i nie ma przestoju tylko jest cały czas gra i to będzie przewaga Detroit. Drugi mecz zagrali zaś bez Gordona, Hamiltona, Villanuevy, i tym razem najlepszy był Stuckey (rezerwowy), świetny mecz zagrał też Bynum, chociaż najbardziej zachwycił chyba znowu Daye który miał najwięcej punktów na koncie. W asystach znowu popisał się Kinght i jeszcze dorzucił 7 punktów, no i Monroe także przekroczył 10 punktów i zrobił 7 zbiórek. To jest po prostu drużyna i oni wygrają tym że będą grać na tym samym poziomie przez 48 minut podczas gdy Indiana co najwyżej przez jakieś 32. I to już wystarczy żeby wygrać mecz.
Jeśli chodzi o ostatnie mecze w hali Indiany to na 20 ostatnich spotkań po 10 razy wygrywała każda z drużyn przy czym najpierw serię mieli goście - cztery wygrane z rzędu, potem chwila taka gdzie się wymieniali wygranymi, potem znowu seria Detori i trzy wygrane, ale ostatnie sześć spotkań zawsze wygrywała Indiana. I to mnie ostatecznie przekonuje, bo tu musi byc przełamanie wreszcie bo tak długiej serii jeszcze nie było, a widać że te drużyny są podobne i wygrywają średnio co drugi mecz ze sobą, a tu już sześć kolejnych wygranych jednej drużyny. To musi się zmienić i się zmieni.
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: BetClick
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










