| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
LA Lakers (suma punktów drużyny poniżej/powyżej 106,5)vsNY Knicks
99:0
- Typ: 2
- Kurs: 3.50
- Data: 2011/12/30 04:30
O perypetiach z Chrisem Paulem i oddaniem Odoma do Dallas pisać już nie będę, bo szkoda się powtarzać. Skupmy się na tym co tu i teraz. Na pewno na minus należy rozliczyć brak Bynuma, który wciąż jest zawieszony. Generalnie jednak gra zespołu Mike'a Browna nie wygląda źle. W świetnej formie jest Kobe, który po zabiegach w lecie wygląda jakby mu kilka lat z karku spadło. Wspiera go dzielnie Gasol, Metta Wolrd Peace też zaczyna wracać do formy. Co ważne, pod nowym trenerem zmienił się nieco styl gry zespołu. Bardzo dobrze według mnie wygląda defensywa, do tego Brown daje szanse gry większej liczbie zawodników niż to było za czasów Zen Mastera. Bardzo dobrze jak na razie prezentują się też Murphy czy Blake. Jak na razie Lakers mają na koncie 1 zwycięstwo i 2 porażki. Teraz z pewnością chcieliby wyrównać ten bilans.
Naprzeciw staną Knicks z Nowego Jorku, czyli w zasadzie STAT i Melo, wspierani przez graczy pokroju Bibbego czy Walkera. A no tak, z Dallas sprowadzono Chandlera, który miał wzmocnić defensywę zespołu, ale ciężko wzmocnić coś co przecież nie istnieje. Tak jest, u Mike D'Antoniego na pierwszym miejscu jest atak, na drugim i trzecim zresztą też. Filozofia wydaje się prosta, rzucić więcej punktów niż przeciwnik. W meczu z Bostonem się to udało (106-104), wczoraj z Golden State Warriors już nie (78-92).
Spotkania obu drużyn zazwyczaj obfitowały w spore ilości punktów, zresztą zazwyczaj mecze Knicks obfitują w punkty. W poprzednim sezonie oba spotkania wygrał zespół z Miasta Aniołów, rzucając 109 i 113 oczek. Oczywiście, składy obu drużyn uległy zmianom, ale gra Knicks niczym się nie różni. Oglądałem wczorajszy mecz z Warriors i defensywa tam praktycznie nie istniała, gdyby u gospodarzy zagrał Curry to podopieczni D'Antoniego straciliby zapewne jeszcze więcej punktów. Dziś mają mecz b2b, co mogą czuć w kościach.
Lakers do spotkania przygotowują się od środy. Są faworytami, są podbudowani pierwszym zwycięstwem w sezonie nad Utah. Według mnie pokonają dziś Knicks, a punktów tradycyjnie będzie sporo. Według mnie po takim kursie warto zaryzykować.
Autor: kosmos111
Bukmacher: WilliamHill
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










