1. czwartek
  2. piątek
  3. sobota
  4. niedziela
  5. poniedziałek
  6. wtorek
  7. środa
  8. Historia
  9. Skuteczność
Nazwa meczu Kraj Typ Kurs +/- Analiza Bukmacher
02:00 Koszykówka Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) usa 2 2.50 Analiza bet365
Bonus

DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie

Manchester CityvsLiverpool (Steven Gerrard strzeli gola TAK/NIE?)

- : -

  • Typ: 1
  • Kurs: 4.75
  • Data: 2012/01/03 21:00
Obstaw ten mecz w bwin i odbierz 100 PLN Obejrzy ten mecz w internecie!

Dzisiaj zdecydowanie hit 20 kolejki Premier League. Manchester City zmierzy się z Liverpoolem. Faworytem bukmacherów są gospodarze, jednak moim zdaniem to nie będzie łatwy mecz dla nich. Mnie osobiście bardzo spodobał się zakład, że Gerrard zdobędzie bramkę.

Postanowiłem tutaj nie skupiać się za bardzo na meczach z pierwszych kolejek. Bo oczywiście nie ma to większego sensu. Forma zespół zmienia się bardzo szybko. The Citizens wciąż pozostaję liderem. Tylko, że ich sytuacja z kolejki staję się co raz gorsza. No i bardzo ciężko będzie im wywalczyć Mistrzostwo. Aktualnie mają 45 punktów. Można pisać jakie to City nie było mocne. Właśnie było, ale od pewnego czasu już takie nie jest. Fakt trzeba im oddać, że początek mieli piorunujący. Rozbijali wszystkich, strzelając po pięć goli. Tylko to już się skończyło i nie wydaję mi się, żeby to wróciło. Obstawiając ich mecze nie można spoglądać za daleko w przeszłość bo skończy się to porażką. Oczywiście na Etihad Stadium wciąż są bardzo mocni. Do tej pory wygrali wszystkie dziewięć spotkań. Bilans bramkowy mają naprawdę rewelacyjny 28:4.

Liverpool w tym sezonie ma za cel TOP4. Po tym jak dzisiaj stracił punkty Arsenal. Chelsea jest w naprawdę kiepskiej formie. Szansę na to są spore. Tylko oni muszą bardziej sami tego chcieć. Bo nic sobie nie ułatwiają sprawy. W końcu grudnia w czterech meczach powinni zdobyć śmiało 12 punktów. Skończyło się na zaledwie 8. Mimo, że grali naprawdę dobrze. To najpierw remis z Wigan. Zmarnowali mnóstwo wyśmienitych okazji. Mieli nawet rzut karny, ale Adam go nie wykorzystał. W meczu z Rovers było jeszcze gorzej. Rywale kompletnie nic nie grali, Nie oddali nawet celnego strzału. No, ale Charlie Adam sprezentował im bramkę. W końcu okres świąteczny. Potem The Reds odpowiedzieli trafieniem Maxiego. W końcu doskonale spisywał się bramkarz gości broniąc niesamowicie. Dodam jeszcze, że w ostatniej akcji obrońca Blackburn wybił piłkę z linii bramkowej. No, a takich meczy w tym sezonie było więcej. Aktualnie są na szóstej pozycji z 34 punktami. Cieszyć może, że udało się poprawić grę na wyjazdach. Bilans 5-1-3 jest naprawdę bardzo dobry. Dwie porażki bardzo pechowe bo byli zdecydowanie lepsza drużyną.

Statystki pierwszego meczu tych drużyn na Anfield:































Jak widać pierwszy mecz zdecydowanie dla podopiecznych Dalglisha. Pierwszą bramkę zdobyli, jednak goście. Po rzucie rożnym świetnym strzałem popisał się Kompany. Bardzo szybko odpowiedział Adam. Potem już zdecydowanie Liverpool zaatakował i był kilka razy blisko zdobycia bramki. Szczególnie od momentu czerwonej kartki dla Balotellego. Niestety kapitalny mecz w bramce rozegrał Hart. W ostatniej minucie broniąc dobre uderzenie Carrolla.

Skrót spotkania na Anfield:



Na Etihad Stadium będzie zdecydowanie ciężej. Jeśli chodzi o kontuzję to oba zespoły nie mają z tym większych problemów. Bo oczywiście w The Reds nie pojawi się Lucas, jednak on od dłuższego czasu nie gra. W City do kadry powróci Mario Balloteli.

Jeśli chodzi o historię pojedynków Liverpoolu z The Citizens to jest ona zdecydowanie po stronie dzisiejszych gości. The Reds wygrywali 75 razy, w 38 meczach padał remis i 38 razy przegrywali.

Patrząc na ostatnie wyniki osiągane przez Liverpool z City można stwierdzić, że dobrze im się gra z nimi. Nie licząc poprzedniego meczu na Etihad Stadium kiedy to przegrali 3:0. Warto, jednak dodać, że wtedy dwie bramki strzelił Tevez. Ostatnie zwycięstwo The Reds na Etihad Stadium miało miejsce w 2008 roku. Wtedy Liverpool wygrał 3:2.

23/08-10 Premier League Man City vs. Liverpool 3:0
21/02-10 Premier League Man City vs. Liverpool 0:0
05/10-08 Premier League Man City vs. Liverpool 2:3
30/12-07 Premier League Man City vs. Liverpool 0:0
14/04-07 Premier League Man City vs. Liverpool 0:0
26/11-05 Premier League Man City vs. Liverpool 0:1

Mancini jak przed każdym meczem ma ból głowy jak zestawić swoją jedenastkę. Warto dodać, że ostatni swój mecz City rozegrało w niedziele. Mimo, że liderzy weszli dopiero na drugą połowę. W defensywie oczywiście Kompany z Lescottem na środku. Ta dwójka dobrze się spisuję. Choć zdarzają im się błędy. Tak naprawdę są dwa pytania. Czy Mancini zdecyduję się wyjść dwoma napastnikami. Bo pewniakiem moim zdaniem jest Aguero. Szansę na grę może jeszcze dostatnie wracający do zespołu Balloteli. To właśnie Włocha obawiam się najbardziej. Jemu nie potrzeba dużo, żeby zdobyć bramkę. Mózgiem tego zespołu jest Silva. Szczególnie przeciwko Sunderlandowi było widać jego brak. W pierwszej połowie The Citizens grali strasznie chaotycznie, dopiero po wejściu Hiszpana zaczęło się to wszystko układać. Pewnie kolejna szansę dostatnie Nasri. Francuz gra kiepsko i dziwię się, że dostaje kolejne szanse. Dla Liverpoolu to bardzo ważny mecz, ponieważ wygrana może dać naprawdę wiele. Jeśli chodzi o zestawienie obrony to jest one niepodważalne. Na środku Agger z Skrtelem. Na bokach obrony Enrique oraz Glen. Ja jestem zdania, że obecnie to najlepsza defensywa całej Premier League. Kto oglądał ostatnie mecze to potwierdzi moje słowa. Martin kapitalna dyspozycja, praktycznie nie do przejścia, czyści wszystko. W polu karnym też niezwykle przydatny. Agger może troszkę gorzej bo miał udziały przy dwóch straconych ostatnio bramkach. Szczególnie tej jego samobójczej, jednak piłka odbiła się przypadkowo. Hiszpan Enrique wszedł na niesamowicie wysoki poziom. Bo nie dość, że w defensywie jest mocnym punktem to w ofensywie potrafi dać wiele. Jego rajdy są niesamowite, świetny drybling oraz dobre dośrodkowanie. Najważniejsze w tym meczu, żeby nie dostał szansy Adam. Ostatnio gra katastrofalnie słabo. Z Wigan nie strzela karnego, z Blackburn bramka samobójcza, a ze Srokami nie zagrał nic ciekawego. Dlatego w jego miejsce musi wejść w końcu Steven Gerrard! Kapitan pokazał, że jest dziesięć razy lepszy i to jemu należy się miejsce od pierwszych minut. Zdecydowanie moim zdaniem stać go na występ od pierwszej minuty. Ja na środku jeszcze umieściłbym Spearinga, który był jednym z bohaterów meczu z Newcastle. Trzeba dać mu szansę, ale oby nie narobił takich głupot jak z Fulham. Na bokach pomocy to zdecydowanie Downing-Bellamy. Craig jest w kapitalnej formie, a do tego zdobywa bramki. Jest piorunująco szybki. Downing od meczu z Aston Villa spisuję się dobrze. Może pierwsza bramka dla LFC? W ataku oczywiście Suarez. Carroll też powinien otrzymać szansę bo to właśnie z City strzelić pierwsze bramki dla Liverpoolu. Tak naprawdę może być ustawienie trochę bardziej defensywne, ale jak będzie to zadecyduję Kenny.


































To będą dzisiaj główni aktorzy tego meczu. Luis Suarez, który chcę udowodnić, że jest świetnym piłkarze. Gerrard, który jest niezwykle głodny gry. Silva, który jest geniuszem. No i Aguero. Mecz zapowiada się niezwykle interesująco. Jeszcze dwa miesiące temu wszyscy stawialiby w ciemno na City. Od tamtego czasu zmieniło się wiele. Bo to już nie jest tak skuteczna drużyna. Straciła punkty z WBA i przegrała z Sunderlandem. Oczywiście to były wyjazdy, ale rywale powiedzmy spokojnie do ogrania. W meczu z Arsenalem też niczym szczególnym nie zachwycili. Arsenal miał swoje doskonałe szansę. Na mecz ze Stoke też nie ma co zbytnio patrzeć. W tym meczu ich rywale zachowywali się jakby pierwszy raz piłkę dostali. Jeśli ktoś patrzy tylko na wyniki The Reds stwierdzi, że jest wielka kicha. Zgodzę się tylko, że skutecznością. Naprawdę to jest wielkim problem. Grają naprawdę ładną piłkę, a brakuje wykończenia. Jeśli chodzi o obronę to tak jak wspominałem Skrtel - Agger robią niesamowitą robotę. Ciężko będzie City. Powiem szczerze, że nie wierzę w Kuna. Do tej pory większość bramek strzelił przeciwko słabszym drużynom. Z Wigan 3, Swansea 2 itd. Jeszcze o jego skuteczności można wiele pisać. Bardziej obawiam się Silvy, który indywidualna akcją może zdobyć bramkę. To samo tyczy się Mario. Tej dwójki obawiam się najbardziej. Bellamy jest w znakomitej formie i jeśli dostanie szansę od pierwszych minut to sporo namiesza. Suareza to chyba nie muszę przedstawiać. W polu karnym nie trzeba mu wiele miejsce, żeby ograć rywala i oddać strzał. Niestety jego skuteczność jest słabsza. Nie mówiąc o tym jego pechu. W każdym meczu musi trafić w słupek lub poprzeczkę. To samo tyczy się Carrola, który jak oddaję już naprawdę bardzo dobry strzał. To bramkarz w niesamowity sposób broni. Z Newcastle jak nie było Luisa to właśnie on trafił w poprzeczkę. Dlaczego Steven? Kurs na to, ze Liverpool strzeli wynosi 1.42. Tak naprawdę widzę trzech zawodników, którzy mogą tego dokonać. Bellamy, Suaraz oraz właśnie kapitan The Reds. Steven w ostatnim meczu pokazał jak bardzo jest głodny tej gry. Kontuzje sprawiły, że zagrał tylko w sześciu meczach. Poza tym to właśnie on będzie strzelał karne. Chyba sam już wie, że nikt inny tego nie zrobi. W tym sezonie jeśli się nie mylę to Liverpool wykorzystał tylko jedną jedenastkę. On ze swoim doświadczeniem powinien pokazać Adamowi jak to się robi. To właśnie jeden z argumentów przemawiających za nim. Jeśli chodzi o wynik to sprawa jest zupełnie otwarta. Oba zespoły mogą wygrać.

Steven Gerrard i dalszy komentarz zbędny.



Nie wydaję mi się żeby w tym meczu padło dużo goli. Obie defensywy bardzo dobre, a bramkarze też wybitni. Nie mniej jednak Silva, Mario, Suarez czy Bellamy to zawodnicy, który jednym strzałem mogą zaskoczyć bramkarza. Ja zdecydowałem się na Stevana bo pokazał z Newcastle klasę. Do tego to on będzie wykonywał karne. Kurs naprawdę rewelacyjny i ja spróbuję.

Obejrzy ten mecz w internecie!

Autor: Matelo
Bukmacher: Tobet

Komentarze

  1. #1 barcelona_fan dnia 03.01.12 20:48

    No to się napracowałeś niepotrzebnie bo Gerrard zaczyna mecz na ławce a to oznacza że typ nie będzie liczony. Swoją drogą dziwny skład Liverpoolu na ten mecz
  2. #2 Matelo dnia 03.01.12 21:59

    Co ja poradzę, że Kenny stawia na zawodników bez formy Sad
  3. #3 barcelona_fan dnia 03.01.12 22:43

    I widać efekty Smile Chociaż chyba nawet z Gerrardem od początku w składzie by nie wiele zdziałali dzisiaj
  4. #4 Matelo dnia 04.01.12 00:26

    Z samym Stevenem wątpię, ale z Bellamym już tak. Nie mówiąc, że Maxi w 10 min miał więcej szans niż Dirk w 60. City w ataku nic nie zagrało. W defensywie było już konkretnie i to wystarczyło.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Polecamy

bonus

Zakłady bukmacherskie na bwin.com. Największa oferta zakładów online

Bukmacherzy

bwin expekt sportingbet betsson unibet

Społeczność Online

Najnowszy użytkownik: bartolina_89
Wszystkich: 855

Typy bukmacherskie

typy bukmacherskie

X