1. czwartek
  2. piątek
  3. sobota
  4. niedziela
  5. poniedziałek
  6. wtorek
  7. środa
  8. Historia
  9. Skuteczność
Nazwa meczu Kraj Typ Kurs +/- Analiza Bukmacher
02:00 Koszykówka Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) usa 2 2.50 Analiza bet365
Bonus

DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie

Manchester CityvsLiverpool

0:1

  • Typ: 2
  • Kurs: 3.90
  • Data: 2012/01/11 20:45
Obstaw ten mecz w bwin i odbierz 100 PLN Obejrzyj pierwszy pojedynek półfinału Curling Cup City z The Reds w internecie! O 20.45 zapinamy pasy i startujemy!

Dzisiaj przed nami półfinał Carling Cup. Manchester City zmierzy się z Liverpoolem. Pierwszy mecz odbędzie się na Etihad Stadium. Na pewno gospodarze będą chcieli wywalczyć dla siebie korzystny rezultat. Ja myślę, że będzie o to im trudno. Wobec ostatniej słabej gry oraz braków postanowiłem postawić na Liverpool.





























O właśnie ten puchar będą walczyć oba zespoły. Ten pojedynek wydaję się być małym finałem, ponieważ zwycięzca, sięgnie raczej po to trofeum. Bo w finale będzie czekać Crystal Palace lub Cardiff. Ekipy zdecydowanie słabsze. Przed rokiem, jednak Arsenal był w roli faworyta. No, a to Birmingham wygrało. City na początku zmierzyło się właśnie z nimi i bez większych problemów pokonali ubiegłorocznego zwycięzce 2:0. Potem przyszedł mecz z Wilkami. Tutaj kompletnie rozbili rywala, aż 5:2! Zdecydowanie najtrudniejszy mecz czekał ich w ćwierćfinale. Zmierzyli się z Arsenalem, choć Wenger oczywiście wystawił rezerwy. Mecz był naprawdę wyrównany i Kanonierzy mocno walczyli. Niestety świetna kontra i podanie do Aguero, a ten w wyśmienitej sytuacji strzela gola. Liverpool zaczął od teoretycznie łatwego rywala. Brighton nie wiele miało do powiedzenia, jednak już w doliczonym czasie udało im się zdobyć honorowa bramkę. Potem The Reds wybrali się na trudny teren. Ze Stoke oczekiwano trudnego meczu, jednak Liverpool zdominował to spotkanie i wygrał pewnie 2:0. Ćwierćfinał to mecz na Stamford Bridge. Co tutaj dużo mówić, bardzo ciężki mecz. Okazało się, że nie taki diabeł straszny. Liverpool zagrał naprawdę świetny mecz, a The Blues nie mieli nawet pomysłu jak zagrozić bramce Reiny.

W styczniu City zmierzy się z Liverpoolem, aż trzy razy. Pierwszy mecz już się zakończył. Zwycięstwo gospodarzy 3:0. Tylko, że wynik tak naprawdę nie odzwierciedla gry obu zespołów. Bo to The Reds dominowali na boisku. Zaczęło się od moim zdaniem złego zestawienia składu. Wybiegli na boisko gracze kompletnie bez formy. No, a na ławce zasiedli Gerrard oraz Bellamy. Kompletnie skład bez ofensywy. Początek bardzo obiecująco bo to goście zaatakowali. Kapitalnej szansy nie wykorzystał Downing, który stanął sam na sam z Hartem. Niestety góra bramkarz. Potem szczęśliwa bramka dla The Citizens. Lekki strzał oddaje Aguero, a Reina puszczą beznadziejna bramkę. Zdecydowanie jego błąd. Potem Liverpool starał się mocniej atakować. Udało im się to, ponieważ dawno nie widziałem tak City zepchniętego do defensywy. Problem w tym, że tam nie miał w tej drużynie nikt pomysłu na grę. Carroll sam za bardzo nic nie mógł zrobić. Adam i jego wrzutki to była jedna wielka pomyłka. Dirk coś próbował, jednak bez formy ciężko coś zdziałać. Downing poza ta akcją kompletnie nie widoczny. No nie miał kto tego pociągnąć. Dlatego z tych ataków nie wiele wynikało, ponieważ Kompany wszystko rozbijał. Przyszedł rzut rożny, nie upilnowali Toure i 2:0. Błąd obrony, choć w tym sezonie zdarza się to bardzo rzadko. Po przerwie wciąż atakował Liverpool. City dostało czerwona kartkę, a The Reds popełnili kolejny błąd a konsekwencja był rzut karny. Dopiero, gdy na boisku pojawili się Steven oraz Craig zaczęło się coś dziać. No, ale nic się już nie zmieniło. Można podsumować ten mecz tak, że to goście grali, a gospodarze strzelali. Naprawdę City kiepsko wyglądało w ataku. Dodam tylko jeszcze to poniższych statystyk, że posiadanie piłki 64% do 36% dla Liverpoolu.

Statystki z ostatniego meczu City-Liverpool:




























Jak widać statystyki nie kłamią. Prawdę jest to co napisałem wcześniej. Mam nadzieję, że tym razy Kenny odpowiedni skład zestawi. Jeszcze skrót z ostatniego meczu.



Teraz już przejdę do dzisiejszego spotkania. Pytanie jest jak będą wyglądać składy... W City są ogromne problemy. Czerwona kartka Kompanego jest naprawdę olbrzymim problemem. Bo nie dość, że to jeden z najlepszych obrońców Premier League. To w City on rozstawiał swoich kolegów. To on wykonywał niesamowita robotę. Lescott sam to w tym meczu dla mnie zginie. Gospodarze właśnie tracą obronę. Bo chyba nie wierzy nikt w to, że Savic zagra na tyle dobrze, żeby ta obrona jakoś funkcjonowała. Do tej pory zagrał tylko jeden mecz od pierwszych minut! Powtarzam w tym meczu The Citizens defensywy mieć nie będą. Nie ma Kompanego, są problemy. Mało tego na środku też jest kolejny duży brak. Yaya Toure pojechał na PNA. Dlatego Liverpool zdominować powinien ten obszar. De Jong pokazał, ze mało gry i formy nie ma. To on zawalił drugą bramkę z United. Pewniakami wydają się być Johnson oraz Milner. Do tego pewnie kolejną szansę dostatnie Nasri. Pytanie jest czy zagra Mario? Raczej od pierwszej minuty zagra Kun. Kolejnym już gigantycznym problem może być brak Silvy. David to mózg zespołu i jeśli dzisiaj nie zagra to nie mam pojęcia kto tam weźmie na siebe ta grę. Wystarczyło obejrzeć pierwsza połowę z WBA, żeby stwierdzić jak Hiszpan jest ważny dla tego zespołu. Nie wiem czy jest sens pisać jak to będzie wyglądało po stronie gości. Dalglish i tak zestawi ten skład jak będzie chciał. Mam tylko nadzieję, że spojrzy naprawdę teraz na to odpowiednio. Nie może dać szans graczom, który formy nie mają. W bramce oczywiście Jose Reina. Oby tym razem obyło się bez błędów. Obrona to też sami pewniacy. Glen-Skrtel-Agger-Enrique. Tak jak już wspominałem defensywa wygląda bardzo dobre. Oczywiście musiał się zdarzyć ten słabszy mecz. Martin gra naprawdę wyśmienicie, mam nadzieję, że pokaże to na co go stać. Hiszpan na lewej stronie jeśli się rozpędzi to ciężko za nim nadążyć. No i teraz jak ten środek będzie wyglądać? Dla mnie Spearing-Hendo, jednak pewnie zagra znowu Adam... Na skrzydłach Bellamy oraz Downing. Stuart ostatnio problemy z prawem, jednak wpłacił kaucję i ostatecznie zagra. No, ale kto w Anglii nie miał takich problemów? Bellamy przeciwko byłemu klubowi może strzeli bramkę. Jest w naprawdę kapitalnej formie... W meczu z Oldham zagrał kapitalny mecz, był praktycznie nie do zatrzymania. Jest niezbędny w tym meczu. W ataku widzę Carrolla, a za plecami Gerrard. Steven może poprowadzić ta grę bo Adam z cała pewnością tego nie zrobi. Starczy już tego siedzenia na ławce, kapitan musi powrócić do pierwszej jedenastki! Przynajmniej będzie miał kto karne strzelać. Bo z tym bywało podczas jego kontuzji tragicznie. Andy dlaczego? Bo chłopak strzelił pięknego gola. W końcu. Teraz będzie miał łatwiej w defensywie. Dlatego warto postawić właśnie na niego.





















Teraz już o samym meczu. Pytanie czy Mancini postawi na Harta. Bo w pucharach bronił jego zmienik Rumun. Jeśli dalej by tak było to naprawdę ułatwienie. Bo wystarczy sobie przypomnieć jak Anglik doskonale bronił na Anfield. Rumun w moim odczuciu jest kiepski, a jego wzrost nadaję się bardziej do koszykówki. Mało tego obrona nie będzie mu zbytnio pomagać. Bo Savic i Lescott będą mało mogli zrobić. Kompany to był gość, który to wszystko ustawiał. Jego brak będzie bardzo widoczny. Trzeba to wykorzystać. Środek pola też nie będzie wyglądał kolorowo. Toure to jeden z lepszych zawodników City. Nie mówiąc już o tym braku Silvy. Bez niego to gra będzie wyglądać kiepsko. Ataki kompletnie bez pomysłu. Kun niby strzela, jednak jego bramki to ewidentnie po błędach bramkarzy. Tak jeśli ma sobie sam coś stworzyć lub wykorzystać sytuację to kiepsko. Tym bardziej, że bez Hiszpana mało on będzie znaczyć. Nasri to chyba wciąż się zastanawia po co odchodził z Arsenalu. Bo w City gra beznadziejnie. Jest kompletnie niewidoczny. Jeśli ktoś mi powie, że te braki nie maja znaczenia to ja dziękuję. Liverpool z dobra defensywa, ponieważ wątpię, żeby popełnili tyle błędów. Do meczu z City obrona The Reds była najlepsza w lidze. Tak jak mówię na środku pola powinien zagrać Hendo, a nie Adam. Pewniakiem jest Spearing, który jest w bardzo dobrej formie. Bellamy tam powinien na skrzydle pięknie chodzić. Do tego ma bardzo dobre dośrodkowanie. Ostatnio strzały trochę kiepskie, ale jego szybkość na pewno pomaga. Downing tak się ucieszył z pierwszej bramki, że narozrabiał. Zobaczymy jak to na niego wpłynie. Gerrard być musi... Jeśli ktoś ma rozgrywać to tylko on, a jeszcze jego sama obecność potrafi bardzo dobrze wpłynąć na zespół. Carroll nie zdziwię się jeśli strzeli bramkę. Przy takich problemach defensywnych, jeśli koledzy będą dobrze dogrywać to szansę są na to spore. Tym bardziej, że Steven bardzo często próbuję do niego zagrywać. Jak dla mnie Liverpool już lepszej szansy na pokonanie City nie otrzyma. Tyle braków, że no nie ma opcji, żeby tego nie wykorzystać.

Ostatnie mecze tych drużyn:
























Zapowiedz pierwszego półfinałowego starcia Curling Cup City-Liverpool:



Myślę, że wystarczająco już napisałem argumentów. Nie jest bezpodstawny typ bo braki w City są bardzo duże. Jeśli będzie odpowiedni skład to kurs wart gry! YNWA!

Obejrzyj pierwszy pojedynek półfinału Curling Cup City z The Reds w internecie! O 20.45 zapinamy pasy i startujemy!

Autor: Matelo
Bukmacher: Unibet

Komentarze

  1. #1 Matelo dnia 11.01.12 23:37

    Grin
  2. #2 Yaroo dnia 13.01.12 18:01

    Cool

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Polecamy

bonus

Zakłady bukmacherskie na bwin.com. Największa oferta zakładów online

Bukmacherzy

bwin expekt sportingbet betsson unibet

Społeczność Online

Najnowszy użytkownik: bartolina_89
Wszystkich: 855

Typy bukmacherskie

typy bukmacherskie

X