| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
John IsnervsFeliciano Lopez (u/o 4,5 seta)
0:5
- Typ: 2
- Kurs: 3.30
- Data: 2012/01/20 05:00
Po pierwsze powiem tak - to juz jest trzecia runda i tu już niektóre mecze to są naprawdę spotkania dwóch zawodników o podobnych możliwościach i ten mecz jest przykładem takiego spotkania, a jak zawodnicy o podobnym potencjale i możliwościach to pięć setów naprawdę bardzo możliwe. A tutaj jest taka sytuacja bo Isner jest 17 w rankingu a Lopez 19. Tak więc musi być walka i muszą iść łeb w łeb i skończyć po długiej walce i pięciu setach i trzymam kciuki za Lopeza.
Isner lubi hardy, bo ma niebywały serwis i warunki fizyczne. Tu jednak on też sie bardzo przydaje. W sumie wygrał 130 spotkań i przegrał 65 a więc jest naprawdę dobrze - co trzeci mecz średnio przegrywa. On już powtórzył wynik z przed roku, ale jeszcze nie powtórzył najlepszego wyczynu w karierze z tych kortów czyli czwartej rundy z 2010 roku. A jego stać nawet na jeszcze lepsze wyniki. Przede wszystkim musi pracować serwis, a jak będzie serwis siedział to przełamać się pewnie zbyt czesto nie da. Pierwszy mecz z Mitchellem wygrał 3:0 ale nie jakoś super przekonująco. Z Nalbandianem za to bił się już na pełnym wymiarze setów i wygrał 46 63 26 76 10:8. To był dobry mecz i zacięty mecz i dzisiaj ma byc identycznie z Lopezem.
Lopez lubi hardy, ma 126 wygranych i 106 porażek. Warunki na pewno trochę gorsze od Insera, ale serwis dobry, jest trochę bardziej mobilny, szybszy, no a do tego jeszcze jest leworęczny. Jego najlepsze wyniki z Australian open to trzecie rundy, rok temu był w drugiej. Teraz już to przebił i ma szanse na najlepszy wynik w karierze w Australii ale musi się postarać. Jak narazie co prawda oba swoje spotkania wygrywał 3:0 ale w sumei grał aż trzy tie breaki już w tym turnieju. Dzisiaj łatwo nie będzie z Isnerem i nawet jak wygra to sety straci bo Isner to nie jest byle kto.
Teraz tak statystycznie jeszcze na to spojrzę - w sumie w pierwszej rundzie 13 spotkań pięciosetowych a więc nieźle, szczególnie że w pierwszej rundzie bardzo dużo jest meczów gdzie najlepsi grają z outsiderami i jest szybki meczyk i 3:0, a tu jednak 13 pięciosetówek. W drugiej rundzie było ich trochę mniej bo osiem, ale przecież spotkań w sumie jest o połowę mniej, a więc to i tak jest świetny wynik. Wychodzi że tak koło sześciu pięciosetówek powinnismy w trzeciej rundzie przynajmniej zobaczyć i kandydatami na pewno są Isner z Lopezem.
W sumie Lopez w karierze już zagrał siedem pięciosetówek w Australi lub w US Open. Już od dziewięciu spotkań nie miał tak długiego meczu więc najwyższy czas bo takiej przerwy jeszcze nigdy nie było. Jesli o Isnera chodzi to pięciosetówek ma cztery a więc też przyzwoicie.
Panowie jak dotąd grali ze sobą raz - w Paryżu przed rokiem w hali i wtedy Isner wygrał 2:0. Wtedy to jednak był zupełnie inny mecz niż dzisiaj. Dzisiaj będzie walka na całego i pięć setów tu musi być - jestem o tym prawie że przekonany.
Stawiam na 3:2 dla Feliciano Lopeza!
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: Sportingbet
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










