| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Richard GasquetvsDavid Ferrer (u/o 4,5)
3:0
- Typ: 2
- Kurs: 3.80
- Data: 2012/01/23 05:00
Richard Gasquet jest obecnie sklasyfikowany na 18 miejscu w rankingu, to swietny tenisista, ma dobre warunki fizyczne, nie jest jeszcze jakis stary bo ma 26 lat, a za sobą już sześć wygranych turniejów rangi ATP a więc to jest niezły wynik. Naprawdę bardzo zdolny gracz z górnej półki i ma szanse na ćwierćfinał Australian Open (dalej już raczej nie bo wpadanie na Djokovica) a to byłby spory sukces. Jednak łatwo miał nie będzie. Jeśli chodzi o Wielkie Szlemy to najdalej był na Wimbledonie bo w półfinale, zaś we wszystkich innych turniejach,w tym również w AO najdalej był w czwartej rundzie, a więc teraz juz ma przynajmniej taki sam wynik, a może mieć lepszy. W sumie tych czwartych rund już ma sześć, a w Australii dwie. Ostatnio był tu w trzeciej rundzie, a więc już jest lepiej i będa punkty do rankingu.
Gasquet to zawodnik bardzo utalentowany i przede wszystkim uniwersalny. Bardzo dobrze radzi sobie na wszystkich nawierzchniach, a hardy idą mu naprawde dobrze - 124 wygrane i 72 porażki a więc to jest dobry bilans. Przez ten turniej idzie jak burza - 3:1 z Seppim ale dosyć łatwe, 2:0 z Golubevem i 3:0 w trzecim secie i krecz rywala, i ostatnio demolka na Tipsarevicu 3:0. Gra świetnie, ale w czwartej rundzie to już nie ma co liczyc nałatwy i niski wynik - tu będzie walka o każdy punkt i myślę że pięć setów jest tu oczywiste.
David Ferrer od swojego dzisiejszego rywala jest cztery lata starczy i na koncie już 30 latek. Warunki dobre, chociaz nie aż tak imponujące jak Gasqueta. W rankingu jest wyżej bo na piątym miejscu, ale w karierze był kiedyś jeszcze wyżej - na czwartej pozycji. Ostatnio gra naprawde wybitnie, równiez jest uniwersalny, chociaż na pewno najbardziej pasuje mu clay. Na hardzie jednak też ma dobre wyniki na koncie. W Australian Open najdalej był w półfinale i to przed rokiem a więc teraz bardzo wysoko zawieszna poprzeczka żeby obronić punkty. Półfinał miał też na innym hardzie w US Open, na clayu zas tylko ćwierćfinały a na Wimbledonie najdalej do czwartych rund dochodził.
David Ferrer w sumie ma 146 wygranych i 83 porażki na hardzie. Ten sezon zacząl po prostu niebywale - nie przegrał jeszcze ani razu - najpierw wygrać turniej w Auckland pokonując po drodze Rosola, Falle, Verdasco i Rochusa, a teraz w Australii wygrał juz trzy mecze. Niebywały poczatek sezonu. Chociaz tu w Australii już raz miał problemy - najpierw niby łatwe 3:0 z Machado, a potem w drugiej rundzie niespodziewane męczarnie ze Sweetingiem i tam Ferrer przegrywał już 1:2 a to była naprawdę sensacja, że wogóle rywal jakąś krzywdę mu robi. W trzeciej rundzie zniszczył jednak Chelę i pokazał że ta druga runda to jakis wypadek przy pracy. Gra świetnie, ale dzisiaj ma rywala na swoim poziomie więc mecz musi być niebywały.
Jeśli chodzi o pięciosetowe pojedynki w całej karierze w Australian Open to w przypadku Gasqueta na 20 pełnych spotkań rozegranych ( nie liczę meczu z Golubevem bo tam był krecz ) miał co prawda zaledwie dwa pięciosetowe spotkania. Ferrer zaś na 29 spotkań rozegranych miał pięć spotkań pięciosetowych. Niby te statystyki nie są za dobre, ale wydaje mi się że jak spotykają się dwaj zawodnicy o bardzo podobnym poziomie no i na dodatek w czwartej rundzie Australian Open gdzie nie ma już słabych i nie powinno być meczów z dominacją jednej ze stron, to te pięć setów jest jednak bardzo możliwe.
Jak narazie panowie mieli okazję spotkać się ze sobą sześć razy. Gasquet wygrał zaledwie jedno spotkanie, zaś Ferrer aż pięć. Wszystkie te spotkania były rozgrywane na dystansie do dwóch setów, i co ciekawe wszystkie zawsze kończyły się wynikiem 2:0 dla któregoś z panów. To niby nie wygląda optymistycznie, ale wydaje mi się że kiedyś i oni muszą zagrać wreszcie mecz emocjonujący i trzymający w napięciu do samego końca przez wiele godzin. Kurs atrakcyjny więc warto próbować.
Stawiam na 3:2 dla Gasqueta (takie przeczucie)!
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: Sportingbet
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










