| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
FC BarcelonavsReal Madryt (gole gości)
2:2
- Typ: 1,5+
- Kurs: 2.95
- Data: 2012/01/25 22:00
Podopieczni Jose Mourinho zapowiadają jednak, że zrobią wszystko co w ich mocy, by odrobić jednobramkową stratę z pierwszego meczu. Już te słowa pozwalają przypuszczać, że tym razem drużyna z Madrytu nie będzie "bawić" się w w Boba Budowniczego, który chce zamurować swoją bramkę i przede wszystkim gola nie stracić. Dzisiejszego wieczora musi dążyć by bramki przede wszystkim zdobywać. W obecnej sytuacji Mou nie może sobie pozwolić na żadne kunktatorstwo. Między innymi z tego powodu proponuję typ na to, że Real zdobędzie w dzisiejszym pojedynku co najmniej dwa gole.

Rezerwowy bramkarz Barcelony paradoksalnie może okazać się największym sprzymierzeńcem "Królewskich"
Kolejnym jest fakt, że w bramce Barcy po raz kolejny zobaczymy Pinto, który jest bramkarzem, pisząc delikatnie, co najwyżej przeciętnym. Zresztą na tej pozycji Blaugrana ma problemy od lat. W każdej formacji można wskazać zawodnika, który należy do ścisłej czołówki światowej. W każdej poza bramkarzem, bo czy między słupkami staje Valdez czy Pinto to i tak ich każda interwencja przyprawia o stan zawałowy kibiców ekipy Guardioli. Zresztą nie trzeba szukać daleko w pamięci ich kiksów w meczach z "Królewskimi". Pierwszy z nich wpuścił "babola" przed tygodniem przy okazji pierwszego pojedynku. Drugi w jednym z meczów o Superpuchar Hiszpanii. Można śmiało powiedzieć, że większym problemem dla defensywy Barcy niż C.Ronaldo czy K.Benzema są jej właśni bramkarze.

Czy tym razem C.Ronaldo wyjdzie z pojedynku z L.Messim z tarczą?
Jak zawsze przy okazji Gran Derbi, media sprowadzają starcie pomiędzy oboma drużynami do pojedynku pomiędzy Lionelem Messim i Cristiano Ronaldo, uważanymi za najlepszych piłkarzy globu. Zdecydowanie częściej z tarczą z tych starć wychodzi Argentyńczyk, ale w końcu i CR7 musi odpalić. W końcu musi zadziałać prawo serii. Portugalczyk, co by o nim nie mówić, jest klasowym graczem i jego słabość w starciach z Blaugraną jest trudna do wytłumaczenia. Można to tłumaczyć ogromną presją psychiczną jaka jest wywierana na nim podczas starć z odwiecznym rywalem. Z tym, że C.Ronaldo ma za sobą już tyle pojedynków z "Dumą Katalonii", że powinien się oswoić z tą cała otoczką jaka jest wytwarzana przed "Derbami Europy". Liczę, że takie prawdziwe przełamanie nastąpi dzisiaj i CR7 poprowadzi ofensywę "Królewskich" do skutecznych ataków, które zakończą się co najmniej dwoma bramkami.
Jeszcze jednym argumentem za proponowanym przeze mnie typem może być to co dzieje się wokół Pepe i ogólnie w okół ostrej gry jaką wpaja swoim graczom Mourinho. Ja tego nie rozumiem, bo uważam, że piłka jest kontaktową grą dla prawdziwych facetów, a nie panienek, które użalają się nad swoim losem i po każdym szturchnięciu przez rywala lądują na murawie jakby raził ich piorun. No, ale fakt faktem, że "Królewscy" są za to powszechnie krytykowani i myślę, że to wpłynie na zmianę ich stylu gry przez co mecz będzie otwarty. Mniej taktyki i twardej czy nawet brutalnej walki o każdą piłkę, a więcej radosnej twórczości. W takich okolicznościach zawsze łatwiej o bramki.

Tym razem Pepe nie popsuje piłkarskiego święta jakim są Gran Derbi.
Z tego co do tej pory napisałem, ktoś może wyciągnąć błędny wniosek, że stawiam w tym meczu na przyjezdnych. Nic bardziej mylnego. Uważam, że ostatecznie minimalnie lepsza okaże się Barcelona, ale Real będzie w stanie grać niemal jak równy z równym. Coś jak w Superpucharze Hiszpanii, gdzie padały wyniki (2:2 i 3:2). Kursy na to, że Real da radę coś ukuć na Camp Nou są dużo lepsze niż na to, że uda się to gospodarzom.
Oba zespoły do wieczornego starcia nie przystąpią w najmocniejszych składach. Josep Guardiola nie będzie mógł skorzystać z Davida Villi czy przebywającego z reprezentacją Mali na Pucharze Narodów Afryki Seydou Keity. Jose Mourinh prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać ze znienawidzonego na Camp Nou Pepe - w jego miejsce, podobnie jak w ostatnim meczu ligowy, zagra Varane. Zabraknie też Khediry oraz Di Marii.
Przewidywane składy:

Początek piątego już w tym sezonie Grand Derbi już o 22:00! Emocji na pewno nie zabraknie, a o tym kto tym razem okaże się lepszy dowiemy się w okolicach północy.
Szanse mojego typu oceniam na 35%
Autor: badys87
Bukmacher: bwin
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










