1. czwartek
  2. piątek
  3. sobota
  4. niedziela
  5. poniedziałek
  6. wtorek
  7. środa
  8. Historia
  9. Skuteczność
Nazwa meczu Kraj Typ Kurs +/- Analiza Bukmacher
02:00 Koszykówka Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) usa 2 2.50 Analiza bet365
Bonus

DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie

LiverpoolvsManchester City (Bellamy strzeli gola? TAK/NIE)

1:0

  • Typ: 1
  • Kurs: 3.25
  • Data: 2012/01/25 20:45
Obstaw ten mecz w bwin i odbierz 100 PLN Decydujące starcie The Reds z Manchesterem City do obejrzenia w internecie. Od 20.45 zapinamy pasy i startujemy!

Dzisiaj przed nami rewanżowe półfinałowe spotkanie Curling Cup. Liverpool zmierzy się z Manchesterem City. Bliżej awansu są gospodarze, którzy będą chcieli awansować do finału. Na pewno rywale łatwo się nie podadzą dlatego czeka nas emocjonujący pojedynek.




























Oba zespoły walczą właśnie o ten Puchar. Wydaję się, że zwycięzca tego pojedynku nie powinien mieć problemów w finale. Na Wembley będzie czekać ich przeprawa z Cardiff, które nie powinno sprawić jakiś większych problemów. Do tej pory Liverpool siedem razy sięgał po Puchar Ligi. The Citizens zaledwie dwa razy i było to bardzo, bardzo dawno bo w roku 1976. The Reds zwyciężali w sezonie 2002/03. LFC byli jeszcze dwa lata później w finale, ale ulegli Chelsea. Dlatego oba zespoły mają szansę po raz pierwszy szansę na zwycięstwo w Curling Cup. Bo wcześniej te rozgrywki miały inna nazwę.

Pierwszy mecz ułożył się idealnie dla gości. No, ale trzeba powiedzieć, że bardzo mocni przycisnęli. Już w pierwszych minutach mieli kilka świetnych okazji. Carroll sam na sam. Czy znakomity strzał Stevena. No, ale znakomicie po raz kolejny Hart. Dopiero, gdy Savic sfaulował Aggera, Liverpool stanął przed szansą objęcia prowadzenia. Do karnego podszedł kapitan Steven Gerrard i pewnie wykorzystał rzut karny. Od tego momentu Liverpool cofnął się i liczył na grę z kontry. City atakowało, atakowało, ale kompletnie bez pomysłu. Niektóre ataki były naprawdę śmieszne. Widać było brak Silvy, a bez niego ta drużyna kompletnie nie wygląda. Aguero próbował akcji indywidualnych, a one kończyły się tragicznie. W końcu Kelly popełnią błąd i sam na sam Kun, który oczywiście marnuję szansę. Ogólnie City nie stworzyło sobie ŻADNEJ dobrej okazji. Co do Liverpoolu to świetnie wyglądało to do zdobycia pierwszego gola. Cofnęli się, a potem, gdy wszedł Carragher postawili mur. No, ale skuteczny i udało się wywieźć cenne zwycięstwo.

Hart vs. Gerrard, czyli rzut karny dający zwycięstwo



Przewidywane składy:

Liverpool: Jose Reina, Jose Enrique, Daniel Agger, Martin Skrtel, Glen Johnson, Stuart Downing, Jay Spearing, Jordan Henderson, Steven Gerrard, Craig Bellamy,Andy Carroll.

Manchester City: Hart - Richards, Savic, Lescott, Clichy, Milner, Barry, Silva, Aguero, Nasri, Dzeko

Powiem szczerze, że to jest bardziej mój skład Liverpoolu. No, ale dlaczego tak? Bramkarz to oczywiście Reina, który jest naprawdę doskonały. Czasem zdarzają mu się błędy, ale kto ich nie popełnia. Środek no i tutaj mam mały problem. Bo Carragher czy nie zasłużył na to miejsce. Ostatnio dostał szansę i było ok. Agger coś zaczął popełniać błędy, ale i tak defensywa Liverpoolu potrafi świetnie się spisać. Nie mówię tutaj o pojedynku z Boltonem bo to był koszmar. Na Anfield nie zawodzą. Skrtel na pewno się przyda bo nie dość, że będzie w obronie harował to jeszcze przyda się na rzuty rożne. Szczególnie liczę, że Enrique będzie się włączał w akacje ofensywne. Bo jest piekielnie szybki i ma dobre dośrodkowanie. Środek to jest naprawdę duży problem. Gdy Lucas był to było znakomicie, a teraz jest problem. No w sumie to bardziej Dalglish sobie go robi. Bo, jeśli wpuści Adama to będzie jedna wielka tragedia. Ten zawodnik, nic nie daję drużynie, a jeszcze jego głupie faule sprawiają dobre okazje dla rywali. Dlatego Jay od początku będzie idealny. Ostatnio miał małą kontuzję, ale wszystko ok. Tym bardziej, że przed nią grał genialnie. Hendo bardziej z tego powodu, że solidnie pracuję w defensywie. Downging no bo ktoś musi być na tej prawej. Wielkie wyboru nie ma, ale z biedy do będzie i on dobry. Na lewej stronie Craig, który jest w bardzo dobrej formie. Z przodu Andy licząc kolejny raz, że strzeli. No, a za jego plecami, Steven Gerrard. Lepszego nic się nie wymyśli.

Manchester City, jeśli ktoś mi powie, że nie ma problemów to jest to naprawdę śmieszne. Ok na własnym stadionie te błędy jeszcze uciekają, ale na wyjazdach nie jest kolorowo. City zaczęło tracić bramki jak zawieszony został Kompany. Środek bez Toure też blado wygląda. No, ale od początku. Środek obrony Lescott-Savic daję rywalom niesamowite szansę. Bo jeśli ten pierwszy całkiem dobrze sobie radzi to Savic jest tragiczny. Karny sprokurował w pierwszym meczu, w meczu ze Spurs też słabo. No, ale najbardziej śmieszy mnie fakt, że przegrał pojedynek biegowy z Carrollem. To jest dopiero coś! Mario został zawieszony za swoją głupotę. Nie po raz pierwszy pokazał, że głowa nie jest mocna strona. Dlatego w ataku pozostaję opcja Aguero i Dzeko. Może się powtórzę, ale Kun mnie kompletnie nie przekonuję. Pokazał to w pierwszym meczu. Niby z Silva będzie mu łatwiej o dobre okazje, ale wystarczy solidnie go przypilnować. Nasri zdobył bramkę, ale i tak jest kompletnie bez formy. Jak to mówią jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jeśli David Silva rozegra dobre zawody to ciężko będzie. Bo od Hiszpana zależy niesamowicie dużo.























Na pewno nie będzie to łatwy mecz dla Liverpoolu. Bo niby wygrali pierwszy mecz, ale u siebie wcale nie musi być łatwo. Na Anfield w tym sezonie jeszcze nie przegrali, ale ich wyniki nie są rewelacyjne. W meczu z City u siebie padł wynik 1:1. Warto dodać, że Liverpool rozegrał najlepszy mecz sezonu i tylko Hart kapitalnymi interwencjami ich uratował. Dzisiaj może czeka nas dogrywka? karne? Nie chce mi się wierzyć, że padnie dużo bramek. Bo The Reds w ataku mają dużo problemy. No, ale też defensywa City nie spisują się najlepiej. Liczę za to, że obrońcy The Reds wezmą się za siebie. Dlaczego Bellamy? Bo jeśli tylko gra od początku to często zdobywa bramki. Kenny bardzo często go oszczędza. No, ale trzy ostatnie spotkania w lidze kiedy to zagrał od pierwszych minut zakończyły się strzeleniem bramki... W sumie w Curling Cup przeciwko swojemu byłemu klubowi zagrał słabo. Był nie widoczny, ale ciężko, żeby było inaczej skoro ataki The Reds po strzeleniu gola były znikome. Craig jest bardzo szybki, a do tego potrafi dobrze uderzyć. Jeszcze lepiej jakby zagrał jako napastnik. Wtedy na 100% wykorzysta błędy Savica. The Citizens wątpię, żeby ruszyli do szaleńczych ataków od pierwszego gwizdka. Tak jak mówię tutaj wszystko będzie zależeć od Silvy. Jeśli on zagra słabiej to z awansu nici.

Czy kibice Liverpoolu będą mogli zaśpiewać You'll never walk alone?



Kto wygra ciężko powiedzieć. No, ale akurat na Anfield Liverpool to inny zespół. Co ważne od dziewięciu spotkań nie przegrał z City na własnym stadionie. Pewne jest jedno czeka nas niesamowita walka do ostatniego gwizdka. Może nawet zobaczymy rzuty karne. City wcale nie jest takie mocne na wyjazdach. Liverpool ma swoje problemy, ale po porażce z Boltonem wyjdą maksymalnie zmobilizowani. 1X2 kompletnie nie do obstawienia. Bramki zobaczymy. The Reds powinni wykorzystać problemy w defensywie City i strzelić bramkę. No, a kto ma to zrobić jak nie Bellamy, które jest w bardzo dobrej formie. Jedynie można liczyć jeszcze na Stevena. No, ale forma po stronie Walijczyka. Kurs naprawdę bardzo dobry i moim zdaniem warto.

Decydujące starcie The Reds z Manchesterem City do obejrzenia w internecie. Od 20.45 zapinamy pasy i startujemy!

Autor: Matelo
Bukmacher: Unibet

Komentarze

  1. #1 Matelo dnia 25.01.12 22:39

    Cool

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Polecamy

bonus

Zakłady bukmacherskie na bwin.com. Największa oferta zakładów online

Bukmacherzy

bwin expekt sportingbet betsson unibet

Społeczność Online

Najnowszy użytkownik: bartolina_89
Wszystkich: 855

Typy bukmacherskie

typy bukmacherskie

X