| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
ArsenalvsAston Villa
3:2
- Typ: 3,5+
- Kurs: 3.10
- Data: 2012/01/29 17:00
Przed nami kolejne mecze z czwartej rundy FA Cup. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się pojedynek Arsenalu z Aston Villa. Kanonierzy na pewno nie będą mieli łatwego zadania. Ja spodziewam się kilku bramek dlatego taki typ.

Oba zespoły na pewno będą chciały powalczyć o to trofeum. No, a szansę mają, ponieważ odpadły już dwa kluby z Manchesteru. Faworytami do zwycięstwa są Chelsea, Tottenham i Liverpool. No, a Kanonierzy na pewno nie ustępują, żadnej z tych drużyn. W poprzedniej rundzie The Villans zmierzyli się z Bristol Rovers. Nie mieli żadnych problemów z ograniem rywala i zwyciężyli 3:1. Bramkę tracąc już w 90 minucie. Arsenal na Emirates podejmował Leeds. Długo się męczył nie potrafiąc zdobyć gola. Dopiero, gdy na boisku pojawił się Henry trochę ich gra ruszyła. Francuz strzelił swoją pierwszą bramkę po powrocie do Arsenalu dającą awans do kolejnej rundy. Arsenal do tej pory FA Cup wygrywał 10 razy. Ostatni raz w roku 2005! Aston Villa sięgała po ten puchar siedmiokrotnie. Są to bardzo, bardzo odległe czasy. Bo ostatni raz w roku 1957!
Jeśli chodzi o składy. Zacznę od graczy kontuzjowanych. W drużynie gości nie zagra tylko Charles N'Zogbia. Wcześniej mówiło się także o dwójce Heskey- Ireland, ale oni mają być gotowi na ten mecz. W końcu dobre wiadomości dla fanów Arsenalu. Bo wciąż do gry nie są zdolni Jack Wilshere, Carl Jenkinson, Johan Djourou, André Santos, Kieran Gibbs oraz Vassiriki Abou Diaby. No, ale to treningów powrócili Bacary Sagna, Mikel Arteta, Thierry Henry i Francis Coquelin. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zagrali w tym meczu.
Przewidywane składy:
Arsenal: Wojciech Szczęsny – Francis Coquelin, Per Mertesacker, Laurent Koscielny, Thomas Vermaelen Alex Song, Mikel Arteta, Theo Walcott, Aaron Ramsey, Alex Oxlade-Chamberlain, Robin van Persie
Aston Villa: Given - Hutton, Dunne, Collins, Warnock, Agbonlahor, Ireland, Petrov, Albrighton, Bent, Keane

Zdecydowanie gwiazda i liderem tego zespołu jest Robin van Persie. Wcześniej Wenger nie traktował pucharów zbyt poważnie. Tak jak to miało miejsce w Curling Cup, gdzie dał pograć młodzieży. W trzeciej rundzie też zagrali rezerwowi, ale wiadomo rywal nie był najmocniejszy. Na dzisiejszy pojedynek zapowiada się, że wystawi to co ma najlepsze. Sam RvP mówi, że chciałby zdobyć to trofeum. No i nie ma co mu się dziwić. Arsenal niby gra dobrze, niby jest w czołówce, ale wciąż tego co najcenniejsze nie ma. Dlatego nawet FA Cup będzie jakimś tam ,,pocieszeniem,,. Holender zrobi wszystko, żeby dzisiaj wygrać. Jest w formie i myślę, że bramka nie powinna stanowić dla niego większego problemu. Tym bardziej, że w ostatnim meczu tych drużyn zdobył gola. Ogólnie ma już na koncie 19 trafień. Co do Arsenalu to oczywiście w bramce Wojtek Szczęsny. Powiem szczerze, ze ostatnio mnie jakoś nie przekonuję. Trochę obniżył loty, ale to pewnie chwilowe. Tak jak już każdy wie, obrona Arsenalu to zdecydowanie najsłabszy punkt. Mają szczęście, że Francis Coquelin się wykurował. No, ale i tak popełniają sporo błędów. Środek pola to powinni zdominować bez większych problemów. Bardzo mi się podobał Theo Walcott na początku sezonu, a teraz jest dość przeciętnie. Alex Oxlade-Chamberlain to świetny młody piłkarz. Duży talent. Po przerwie pewnie zobaczymy dwójkę Henry-Arshavin. Myślę, że spokojnie Kanonierzy maja szansę zdobyć 2 bramki.

Aston Villa w lidze nie zachwyca. Zajmuję odległe 11 miejsce. Dlatego w Pucharze Anglii będą chcieli poprawić sobie humory. Ostatnio udało im się wygrać z Wilkami 3:2. Dużym wzmocnieniem może okazać się Robbie Keane, który został wypożyczony z Los Angeles. W pierwszym meczu zagrał tylko dziewięć minut. No, ale już w drugim od początku i strzelił dwie bramki! Chyba nie muszę przedstawić tego zawodnika. Oprócz niego w ataku zobaczymy Benta, który wraca do formy? W czterech ostatnich meczach zdobył trzy bramki. Na pewno jest to dobry prognostyk na dalszą cześć sezonu. Agbonlahor to też świetny bardzo przebojowy piłkarz. Ma spore umiejętności. To właśnie on w meczu z Kanonierami zdobył bramkę. Ta trójka zapowiada bardzo ciekawe widowisko. Bo umiejętności każdy z nich posiada duże. No, a są jeszcze tacy piłkarzy jak Stilian Petrov czy Mark Albrighton. Fakt, ze defensywa tak jak w przypadku Arsenalu to słaby punkt. Miałem okazję zobaczyć ich kilka razy w tym sezonie i jest kiepsko.
Skrót ostatniego spotkania tych drużyn:
Dlaczego over 3,5? Bo obie drużyny mają duże problemy w defensywie. Tracą sporo bramek dlatego na pewno nie będzie tutaj 0:0. Jest przecież znakomity RvP, który na Emirates strzela gola za golem. Może w końcu lepsze spotkanie zagra Walcott. Jeśli chodzi o rywali to w ataku sporo mogą zdziałać. Robbie pokazał, że nie zapomniał jak się strzela bramki. Bent wraca do formy, a Agbonlahor to świetny piłkarz. Jakby to powiedzieć jest moc. Obrona Arsenalu może im na sporo pozwolić. Wydaję mi się, ze cztery bramki to nie, aż tak dużo patrząc na potencjał obu zespołów.
Oglądaj spotkanie czwartej rundy FA Cup Arsenalu z Aston Villa w internecie!
Autor: Matelo
Bukmacher: Sportingbet
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










