| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Manchester UnitedvsLiverpool (Czy Evra otrzyma kartkę w regulaminowym czasie TAK/NIE?)
0:1
- Typ: 1
- Kurs: 3.10
- Data: 2012/02/11 13:45
Derby Anglii. Bardzo prestiżowe spotkanie, które na pewno przyciągnie sporo kibiców przed telewizory. United zmierzy się z The Reds. Faworytami są na pewno gospodarze, jednak Liverpool zrobi wszystko, żeby nie przegrać.

Manchester United walczy o obronę tytułu. Łatwe to nie będzie, ponieważ City wciąż ucieka. Ostatnio zrównali się punktami, jednak strata punktów z The Blues kosztowała ich dwa punkty. Jeśli chodzi o formę to powiedzmy, że jest ok. Wygrali cztery ostatnie spotkania. Tylko taka ciekawostka, w ostatnich dwóch meczach, aż cztery gole zdobyli po rzutach karnych. Na Old Trafford nie są już tak skuteczni jak w poprzednim sezonie. Przydarzyła im się porażka w pamiętnym meczu z City. No i ta sensacja czyli przegrana z Rovers.
Liverpool walczy o TOP4, choć będzie im niezwykle o to ciężko. Nie wykorzystują znakomitych szans jakie im daję los. Jeśli punkty traci Chelsea to oni nie ważne z kim grają, punkty tracą też. Ostatnio mimo zdecydowanej przewagi ze Spurs nie potrafili wygrać. Rywale byli mocno osłabieni, ale umiejętnie się bronili. Na własnym boisku zdecydowanie za dużo remisują. Ostatnio zauważyłem, że The Reds na wyjazdach wyglądają lepiej niż na Anfield. Nie licząc tej porażki z Boltonem, który zagrał mecz sezonu moim zdaniem. Zdeklasowali Wilki, a wcześniej udawało się wygrać z Chelsea czy Arsenalem. W tym roku zdecydowanie lepiej idzie ma na wyjazdach. Bilans 6-1-5. Dlatego można śmiało liczyć, że powalczą.
W dzisiejszym meczu na pewno nie zagra po stronie gości Lucas. Z Kogutami zabrakło Jose Enrique, ale on ma być gotowy. Jeśli chodzi o United to na pewno niedostępni będą Fletcher, Vidić, Jones, Anderson, Lindegaard oraz prawdopodobnie Nani. Choć, akurat szansę na występ Portugalczyka jakieś są. Smalling zmaga się z kontują, ale powinien zagrać.
Przewidywane składy:
Machester United: De Gea; R da Silva, Ferdinand, Smalling, Evra; Carrick, Giggs; Valencia, Rooney, Young; Welbeck
Liverpool: Reina; Johnson, Skrtel, Agger, José Enrique; Spearing, Adam; Kuyt, Gerrard, Suárez; Carroll
Raczej wielkich zmian w składach być nie powinno. Jedynie, jeśli nie zagra Smalling to na jego miejsce wskoczy Evans. De Gea fakt, że jedną interwencję w meczu z Chelsea miał kapitalną. No, ale na początku strasznie nie pewny. Z The Reds w FA CUP tragedia. Ja tam mu nie zaufam. Jeśli chodzi o defensywę to wygląda to średnio. Trzy bramki stracone z Chelsea, sporo. Dwie po ewidentnych błędach. Szczególnie ta Luiza, którego nie upilnowali. Dlatego można sporo im zarzucić. Środek pola to Carrick i Giggs. Obaj w niezłej formie. Walijczyk pokazuję, że może jeszcze grać w piłkę na najwyższym poziomie. W lidze jest jednym z najlepiej asystujących piłkarzy. Na prawej stronie będący w doskonałej formie Valencia. Jego zawodnicy Liverpoolu powinni obawiać się najbardziej. Young powracający po długiej kontuzji, wątpię, żeby czymś zachwycił. Welbeck w meczach na Anfield kompletnie wyłączony z gry. Rooney nie zachwyca w spotkaniach przeciwko The Reds.
Jeśli chodzi o Liverpool to tutaj mamy kilka wątpliwości. W bramce oczywiście Jose Reina, który mimo, ze nie miał wiele pracy ze Spurs to musiał wybronić jedno sam na sam. No, ale idziemy dalej. Skrtel-Agger to moim zdaniem najlepsza para środkowych obrońców tego sezonu. To co oni robią to jest naprawdę poezja. W 14 meczach kiedy ta dwójka występowała razem na boisku, Liverpool stracił 11 bramek. Co więcej zachował siedem razy czyste konto. Do tego Agger ostatnio potrafi się świetnie podłączać do akcji ofensywnych. Podczas stałych fragmentów gry niezwykle niebezpieczny. Z United przecież zdobył bramkę. Glen Johnson lepiej, żeby zagrał na prawej obronie bo tam jest pewny w defensywie. Ostatnio z konieczności zdarzało mu się występować na lewej. Jak Jose Enrique nie zagrał. Należał mu się odpoczynek bo był niesamowicie eksploatowany. Jako defensywny pomocnik Spearing, który haruje niesamowicie. Potrafi przechwycić piłkę, ale również bardzo mądrze ja rozgrywać. Przed nim dwójka Steven Gerrard- Charlie Adam. Adam nie dość, że zalicza głupie straty przewinienia. To jeszcze ma beznadziejną skuteczność. Liczyłem na jego dobre piłki do Carrolla czy innych napastników. No, a ile on ma asyst 4 czy 5? Nie mówiąc o stałych fragmentach. Na lewej stronie Suarez, który wiadomo, że nie będzie miał łatwo. Na prawej Dirk, który ma jakąś receptę na bramki z United, wiec jego obecność jest obowiązkowa. Andy Carroll nie raz udowadniał, że warto dawać mu szansę.
Jeśli miałbym wskazać bohatera dzisiejszego meczu po stronie United to wybrałbym właśnie Ekwadorczyka. Jest w bardzo dobrej formie, świetnie porusza się na tej prawej stronie. Będzie miał przed sobą Jose Enrique, który powiedzmy sobie szczerze w defensywie popełnia błędy. Dlatego na niego obrońcy Liverpoolu muszą zwrócić szczególną uwagę. Welbeck tak jak w meczach wcześniejszych powinien zostać kompletnie wyłączony. Rooney też w meczach z The Reds nie zachwycał. Dlatego jakoś ta dwójka nie wydaję mi się, żeby coś ustrzeliła. Prędzej Berbatov. Bardziej to oni muszą się pilnować w defensywie. Bo ostatnio mają z tym dużo problemy. Popełniają sporo błędów, a De Gea strasznie nie pewny. Po przerwie wejdzie pewnie Hernandez, który swoim stylem gry może napsuć dużo krwi. Na pewno wyjdą nastawienie ofensywie. Przekonamy jak to się skończy.

Dirk ma naprawdę jakiś sposób na bramki przeciwko United. Przecież raz udało mu się ustrzelić nawet trzy gole. W ostatnim meczu zdobył zwycięskiego gola. Defensywie The Reds kompletnie nic nie można zarzucić. Jest jedna z najlepszych w Premier League. Nie łatwe zadanie czeka dzisiaj United. Gorzej to wygląda w ofensywie. Tutaj mógłbym pisać i pisać. No, ale wystarczy spojrzeć w statystki. The Reds mają najgorszy % wykorzystywanych sytuacji w Premier League. Nawet Wigan, Wilki czy Rovers ich wyprzedzają to jest naprawdę tragicznie. Może to zmieni powrót Suareza. Jak dla mnie za Adama powinien zagrać Henderson. No, ale co zrobi Kenny przekonamy się dzisiaj około 13.
19/09-10 Premier League Man Utd vs. Liverpool 3:2
21/03-10 Premier League Man Utd vs. Liverpool 2:1
14/03-09 Premier League Man Utd vs. Liverpool 1:4
Powiedzmy sobie szczerze, że United jakoś nie ogrywa The Reds na Old Trafford w przekonującym stylu. Ostatnie siedem spotkań to przynajmniej jeden gol Liverpoolu. Dlatego liczę, że ta seria będzie przedłużona i czeka nas niesamowity mecz z duża ilością bramek. Ostatni raz kiedy się spotykali na Anfield właśnie taki był... Pięć bramek, trzy gole Bułgarskiego snajpera i trzy punkty zostały w Manchesterze.
Dlaczego właśnie taki typ? Spotkanie będzie sędziował Phil Dowd. Sędzia, który bardzo często sięga po kartki. W tym sezonie w 24 meczach, które sędziował pokazał, aż 95 zółtych kartek. Wiadomo jest to, że nie będzie czysty mecz. Na pewno sędzia będzie miał sporo pracy. Evra jest dla mnie najlepszym kandydatem do otrzymania kartki. Po pierwsze wiadomo, że w tym meczu będzie na nim ciśnie. Chodzi tutaj wiadomo o jaką sprawę. Na Anfield to on zawalił drugą bramkę bez dwóch zdań. W tym meczu wychodzi na to, że przyjdzie mu kryć Suareza. No, a wiadomo co on potrafi z piłką i czasem tylko zostaję faulować. No, ale najważniejsze, ze w tym sezonie Francuz już obejrzał 9 żółtych kartek! Dlatego nie jest mu to obce. Wydaję mi się, że zasłuży sobie na kartkę tym bardziej, ze presja nad nim ciąży.
Zapowiedz!
Będzie to niezwykle ciekawy mecz. Mam nadzieję, że zobaczymy kilka bramek, choć defensywa The Reds świetna. Ja osobiście skuszę sie na zagranie, że Evra zobaczy żółty kartonik.
Oglądaj Derby Anglii w internecie! Od 13.45 zapinamy pasy i startujemy!
Autor: Matelo
Bukmacher: Expekt
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 










