| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Nowa ZelandiavsFrancja
82:70
- Typ: 1
- Kurs: 4.50
- Data: 2010/09/02 20:00
Nowa Zelandia obecnie zajmuje miejsce czwarte w grupie D i ma na koncie dwa zwycięstwa i dwie porażki. Miejsce w 1/8 finału oczywiście mają już zapewnione jednak na pewno wyjście z grupy z czwartego miejsca nie będzie ich satysfakcjonowało szczególnie z racji tego iż w 1/8 wpadliby na świetnie dysponowanych gospodarzy turnieju - Turcję i o awans na pewno byłoby trudno. Tak więc trzeba zrobić wszystko aby zająć miejsce drugie lub trzecie i zagrać z Grecją lub Rosją (wydaje mi się że woleliby z Rosją ale aż takiego kalkulowania nie będzie szczególnie że trudno powiedzieć czy Rosja czy Grecja zajmie miejsce drugie). Nie mniej jednak żeby uniknąć Turcji trzeba ten mecz wygrać. Nowa Zelandia przegrała zarówno z Litwą jak i z Hiszpanią ale za to bardzo wysoko wygrywali z Libanem a także dość przyzwoicie z Kanadą. Nowa Zelandia gra niezwykle ofensywnie i to jest ich siła - trzeba tu zaznaczyć że pod względem zdobytych punktów lepsi od nich są tylko Amerykanie i Serbowie a w ich grupie nikt. Ich liderem jest Penney i on potrafi ich prowadzić do zwycięstwa niemalże w pojedynkę. W sumie w czterech meczach rzucił już 102 oczka a więc daje to średnio 25,5 punkta na mecz co jest drugim wynikiem wśród wszystkich graczy na tych mistrzostwach. Abercrombie też gra nieźle i ma już na koncie 56 oczek co też jest świetnym wynikiem. Ogólnie Nowa Zelandia ma bardzo dobrych graczy i przede wszystkim wyrównany skład - jeśli wchodzą rezerwowi to potrafią wnieść do gry bardzo dużo i rzucać punkty. Jest to typowy ofensywny zespół ale widać też że z meczu na mecz są coraz lepsi w destrukcji a to w meczu z Francją może załatwić wszystko. Dodam jeszcze że Penney ma 13/34 trafionych za trzy, Abercrombie 3/10, Jones 9/23, Frank 3/4 a więc ta statystyka rzutów za trzy jest imponująca i to także dzięki temu Nowozelandczycy zdobywają aż tyle punktów.
Francuzi zaczęli turniej od trzech zwycięstw - najpierw niespodziewanego z Hiszpania chociaż to bardziej przez słabiutką grę aktualnych mistrzów świata, potem zaś wygrali z chłopcami do bicia czyli Libanem, a następnie przyszło wymordowane zwycięstwo z najsłabszą w grupie Kanadą. Ten mecz już pokazywał że coś się psuje w ekipie Francji i że wcale nie są tacy dobrzy. Wczoraj zaś grali z Litwą i to już był totalny pokaz złej gry, nieskuteczności i masy błędów a także tego że nie ma kto Francuzów pociągnąć do zwycięstwa. Pierwszą kwartę wygrali 14 punktami ale w kolejnych dwóch zdobyli zaledwie 17 (!) tracąc przy tym 41. Litwini po prostu całkowicie wyłączyli Francuzów z gry, dobrze ich kryli, dawali się faulować, zagrali dobrze na tablicach i Francja po prostu została wyłączona z gry. W konsekwencji przegrali cały mecz 55:69 a Litwa pokazała innym jak należy grać z Francją. Myślę że Nowa Zelandia z tego skorzysta i poprawi grę w obronie a wtedy jak zagrają na swoim poziomie w ataku to tu może być nie tylko zwycięstwo ale i pogrom. Myślę jednak że tak cudownie w obronie nie są w stanie zagrać więc raczej będzie głównie trzeba liczyć na dobry atak ale i tak wygrają. Gwoli statystyk - najlepszy punktujący we francuskiej ekipie Batum zajmuje dopiero 22 miejsce w statystykach ogólnych z dorobkiem 58 punktów w czterech meczach (a więc aż o 44 mniej niż najlepszy w Nowej Zelandii i zaledwie 2 więcej niż drugi w tej ekipie). Co więcej - właśnie ten Batum - lider ekipy trójkolorowych nabawił się wczoraj kontuzji i coraz więcej pisze się o tym że dzisiaj nie wystąpi albo będzie wchodził tylko na jakieś krótkie odcinki gry. To wszystko układa się w całość i nakazuje stawiać dzisiaj grube pieniądze na ekipę Nowej Zelandii
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: Unibet
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 











#1 barcelona_fan dnia 02.09.10 22:01
#2 Yaroo dnia 02.09.10 23:06