| Nazwa meczu | Kraj | Typ | Kurs | +/- | Analiza | Bukmacher | |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 02:00 |
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) |
![]() |
2 | 2.50 | Analiza | ![]() |
DuzeKursy.pl - Wysokie kursy bukmacherskie
Litwa (-2,5)vsArgentyna
101.5:85
- Typ: 1
- Kurs: 3.40
- Data: 2010/09/09 20:00
Litwini w tym turnieju prezentują się genialnie - wygrywają jak narazie wszystko co tylko mogą - w grupie komplet zwycięstw a przecież mieli za swoich rywali aktualnych jeszcze Mistrzów Świata czyli Hiszpanów, solidną drużynę Francji i Nowej Zelandii no i do tego dwie słabsze czyli Kanadę i Liban. W 1/8 pokonali dość pewnie Chiny chociaż odpuścili sobie trochę grę w ostatniej kwarcie tego meczu. Gdyby nie to zwycięstwo byłoby pewnie bardziej okazałe. Mimo wszystko o tej drużynie trzeba mówić w samych superlatywach. Wszystkich rywali pokonywali pewnie - Nową Zelandię 13, Kanadę 2 ale kontrolowali mecz, Hiszpanię 3, Francję 14, Liban 18 i Chiny 11. Oprócz trochę gorszego wyniku z Kanadą każdy mecz był na prawdę świetny w ich wykonaniu.
Bardzo dobrze grają Klejza a więc lider drużyny który rzucił już 117 punktów i zebrał 43 piłki a Litwini mogą liczyć na niego w każdym meczu, nawet gdy nie idzie, świetnie grają też Maciulis i Kalnietis chociaż ogólnie cały skład Litwy gra naprawdę fajny i skuteczny basket, sporo trafiają za trzy, dużo zbierają i tworzą dobry skuteczny zespół. Moim zdaniem mają więcej atutów niż Argentyna.
Teraz kilka słów o rywalach. Jak wiadomo Argentyna to koszykarska potęga od lat - cztery lata temu na Mistrzostwach Świata zajęli czwarte miejsce, zaś na jeszcze poprzednich byli wicemistrzami. Na Igrzyskach Olimpijskich też zawsze spisywali się dobrze - na ostatnich igrzyskach zajęli miejsce trzecie a na jeszcze poprzednich byli mistrzami. Tak więc w ciągu ostatnich czterech wielkich imprez cztery razy byli w czwórce. Teraz mają na to szansę po raz kolejny ale ja nie wierzę w aż tak dobrą passę. Teraz pora na Litwinów. Argentyna na tych Mistrzostwach przegrała tylko jeden mecz - w fazie grupowej z Serbami. Najpierw wygrali z Niemcami ale tylko czterema punktami, potem z Australią ale znowu trochę szczęśliwie i tylko dwoma oczkami, później 21 punktami z Angolą, dziewięcioma z Jordanią i przegrali na koniec fazy grupowej z Serbią różnicą dwóch oczek. W 1/8 zaś pokonali Brazylię i tu też się mocno mordowali wygrywając zaledwie czterema punktami. Tak na dobrą sprawę Argentynie sprzyja szczęście, a w każdym meczu się mocno męczą, ale udaje im sie je wygrywać. To wszystko jest głównie udziałem genialnego Scoli który w tym turnieju rzucił już 182 punkty i jest absolutnym liderem wszelkich statystyk punktowych. W pięciu z sześciu spotkań przekraczał granicę trzydziestu punktów. Poza nim świetnie gra jeszcze Delfino który ma na koncie 107 oczek a reszta zostaje już mocno w tyle. Argentyńczycy nie mają zbyt równego składu - mają dwóch gwiazdorów i jeśli uda się ich wyeliminować czy to poprzez dobre pokrycie czy ogólne utrudnianie gry albo poprzez wypracowanie na tych zawodnikach pięciu fauli to Argentyna niestety nie będzie miała żadnych argumentów. I myślę że Litwini o tym wiedzą i dzisiaj Scola i Delfino będą tak świetnie pokryci że nie zaprezentują swoich genialnych możliwości a przez to Argentyna przegra spotkanie bo nie będzie komu rzucać. Poza tym ci zawodnicy na pewno też są już mocno zmęczeni i z meczu na mecz będzie im coraz trudniej grać. Litwini już nie raz pokazywali że potrafią wyeliminować z gry liderów zespołu i wtedy wygrywać spotkania - tak było chociażby w meczu z Francuzami gdzie całkowicie zneutralizowali Batuma przez pierwsze trzy kwarty i dominowali na parkiecie a potem już grali na kompletnym luzie z dużą przewagą. Mam nadzieję że ten mecz rozplanują identycznie a wtedy wygrają. No a jeśli już wygrają to na pewno nie będzie to jednym czy dwoma punktami bo aż tak równego meczu nie oczekuję. Te trzy punkty różnicy między drużynami będą na pewno. Więc jeśli Litwini wygrają to pokryją też moje handi :) Czuję triumf europejskiego basketu na tych Mistrzostwach :) Pierwsza Turcja, drugie USA, trzecia Serbia a czwarta właśnie Litwa :) Zobaczymy jak to będzie ;)
Autor: barcelona_fan
Bukmacher: bet365
Indiana Pacers - Miami Heat (-6.5p) 











#1 Klimers dnia 09.09.10 19:48
#2 barcelona_fan dnia 09.09.10 20:50